Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kamień Pomorski: Piekło w hotelu pełnym ludzi (wideo)

Dorośli wyrzucali dzieci z okien i skakali za nimi. Te wstrząsające sceny rozegrały się w poniedziałek w nocy w Kamieniu Pomorskim, gdzie w pożarze bloku socjalnego zginęło 21 osób, a drugie tyle zostało rannych.
Ogień zaskoczył ludzi w czasie snu w nocy z niedzieli na poniedziałek. - Panował totalny chaos, mieszkańcy wyskakiwali przez okna w płonących ubraniach - relacjonowała kobieta, która była na miejscu o godz. 1 w nocy. Inni świadkowie mówili, że słychać było krzyk ludzi, a podczas powiewów wiatru wyczuwało się swąd spalonych ciał. - Wybiegłem na korytarz i zobaczyłem płomienie nad stojącą tam szafą. Próbowaliśmy gasić ogień sami, ale hydrant z korytarza był zepsuty - opowiada Wiesław Staniszewski, mieszkaniec budynku w Kamieniu (zachodniopomorskie). Świadkowie twierdzą, że ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie. - Kiedy po kilku minutach ludzie próbowali wybiegać na korytarz, droga ucieczki była już odcięta. Dym i ogień wpychały nas do mieszkań - mówią mieszkańcy. W budynku wybuchła panika. Ocaleni z pożaru opowiadają, że próbowali wydostać się przez wyjście ewakuacyjne. To jednak było zamknięte na kłódkę. - Wyskakiwali przez okna. Rozpaczliwie wzywali pomocy. Nie wiedzieliśmy jak im pomóc - mówi Janina Zawadzka, świadek pożaru. Relacje strażaków, z którymi udało się nam porozmawiać są równie wstrząsające. - Łapaliśmy dzieci, które jeden z mężczyzn wyrzucał z okna. Uratowaliśmy trójkę - mówi jeden z ratowników, którzy pierwsi znaleźli się przed płonącym budynkiem. W trzypiętrowym budynku było zameldowanych 77 osób. - Przeszukiwanie spalonego budynku zakończyło się w poniedziałek po południu i ostatecznie ustalono, że w pożarze zginęło 21 osób - poinformował rzecznik Komendy Głównej Straży Pożarnej Paweł Frątczak. Wśród 21 rannych, w tym poparzonych, zatrutych dymem, ze złamaniami lub innymi obrażeniami, jest jedna osoba w stanie poważnym i 8-miesięczne dziecko. Mieszkańcy hotelu mają wiele zastrzeżeń do akcji strażaków. - Drabiny, które przywieźli, sięgały zaledwie do pierwszego piętra. Były też problemy z wodą a wyjście ewakuacyjne pozostało zamknięte - twierdzą świadkowie. Powody wybuchu pożaru będą badane przez specjalną komisję, ale strażacy, z którymi rozmawialiśmy uważają, że przyczyną było zaprószenie ognia, zwarcie instalacji elektrycznej albo podpalenie. Praca specjalnej komisja, która miała zbadać przyczyny wybuchu pożaru w Kamieniu Pomorskim może potrwać kilka tygodni. GS24.pl: Tragiczny bilans pożaru w Kamieniu Pomorskim

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama