Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zaatakował sasiadów siekierą, bo rozwozili obornik, a jemu popsuła się maszyna

Rolnik z Gołębia pod Lubartowem wpadł w szał, kiedy zepsuł mu się rozrzutnik do obornika. Złość spotęgowało to, że rozrzutnik sąsiada działał sprawnie.
Sprzęt nawalił w czwartek po południu. Rolnik najpierw zaczął rzucać przekleństwa w stronę sąsiadów, którym wywożenie obornika szło bez przeszkód. Ale na słowach się nie skończyło. - Rolnik rozlał łatwopalną ciecz po drewnianym płocie przy stodołę sąsiadów a potem ją podpalił - mówi Artur Marczuk, z lubartowskiej policji. Sąsiedzi awanturnika ugasili ogień. Zapowiedzieli mu, że wezwą policję. Wówczas agresywny mężczyzna złapał za siekierę i ruszył z nią w kierunku sąsiadki. Kobieta uciekła do obory. Na koniec awanturnik zapowiedział, że skoro on nie może wywozić obornika, to nie zrobią tego też sąsiedzi. Wyjechał traktorem na drogę, którym zablokował wyjazd sąsiadom. Poskromili go dopiero policjanci. Okazało się, że mężczyzna ma ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Odpowie za próbę podpalenia. er

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama