Nie utopiła się w żwirowni, to gdzie jest?
Policja, ITAKA i rodzina szukają Doroty Borkowicz z Międzyrzeca Podlaskiego. Kobieta zniknęła ponad tydzień temu. Do tej pory nie natrafiono na żaden jej ślad.
- 17.04.2009 11:19
Kobieta wyszła z domu rano 8 kwietnia 2009 r. Ostatni raz zadzwoniła do domu o godz. 11. Potem słuch o niej zaginął.
Tego samego dnia około południa znaleziono jej otwarty samochód tuż przy zbiorniku zwanym \"Żwirownia”.
Przez kilka dni ciała kobiety poszukiwali płetwonurkowie z sonarem. Bezskutecznie.
Jasnowidz wskazał, że trzeba jej szukać w kompleksie leśnym pod Międzyrzecem Podlaskim. Przeczesanie tych terenów też nie przyniosło oczekiwanych rezultatów.
- Otrzymaliśmy sygnały jakoby ta kobieta była widziana później. Ale te doniesienia nie sprawdziły się - mówi podkom. Cezary Grochowski, oficer prasowy bialskiej policji.
W chwili zaginięcia 36-letnia Dorota Borkowicz ubrana była w krótką czarną kurtkę, czerwoną bluzkę z długim rękawem, dżinsowe niebieskie spodnie , brązowe buty ( z kwiatkiem) na koturnie. Nie miała torebki.
Kobieta ma 170 cm. wzrostu i zielone oczy. Jest szczupłej budowy ciała. ma włosy czarne, krótkie, twarz pociągłą.
Wszystkie osoby posiadające wiedzę na temat miejsca pobytu zaginionej mogą się kontaktować z Komendą Miejską Policji w Białej Podlaskiej tel. (083) 344 81 00 lub najbliższą jednostką policji pod nr 997 lub 112.
Także ITAKA - Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych apeluje do świadków o kontakt z pod całodobowymi numerami: 0 801 24 70 70 oraz 022 654 70 70. Można również napisać w tej sprawie do ITAKI: biuro@zaginieni.pl.
- Zaginiona może potrzebować pomocy - zaznacza Aleksandra Kieczewska z Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych.
Reklama













Komentarze