Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Coraz bliżej dramatu w Lubartowie

Nadal niepewna jest przyszłość 63 rodzin mieszkających w dawnym biurowcu \"Kasprzaka\" przy ul. Lubelskiej w Lubartowie. Nadzór budowlany zabronił dalszego użytkowania obiektu. Trwa spotkanie mieszkańców z władzami miasta.
- Brak zabezpieczeń przeciwpożarowych i brak skutecznej metody ewakuacji stwarza potencjalne zagrożenie dla użytkowników - mówi Anna Wilkołaska z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Lubartowie. Dom wykonany jest w podobnej technologii, co budynek, który spłonął w Kamieniu Pomorskim pochłaniając 21 ofiar śmiertelnych. Obiektem zarządza syndyk upadłej fabryki okien Ferno. W poniedziałek nie chciała z nami rozmawiać. Wczoraj jej sekretarka najpierw stwierdziła, że pani syndyk jest w pracy, później zmieniła zdanie i stwierdziła, że pani syndyk jednak nie ma. - Proszę dzwonić jutro. Syndyk rozdała najemcom w miniony piątek pięciodniowe wypowiedzenia umów najmu. Lokatorzy obawiają się, że po tym czasie mogą zostać usunięci z budynku przez komornika. Wcześniej do budynku przy Lubelskiej zastrzeżenia miała straż pożarna, która w grudniu spisała długą listę zastrzeżeń. Uchybienia nie zostały usunięte. To nie jedyne zastrzeżenia do pracy syndyka. Z jej biura na konto miejskich wodociągów pieniądze trafiały z opóźnieniem. W lutym zaległości urosły tak bardzo, że wodociągowcy odcięli dopływ wody do budynku. Dostawy zostały wznowione dopiero po interwencji burmistrza. Po południu zaczęło się spotkanie mieszkańców z władzami miasta. Dziennikarze nie zostali na nie wpuszczeni. (DRS)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama