Zgodnie z zapowiedziami trenera Łady Sławomira Adamusa działacze z Biłgoraja zdecydowali się na rozwiązanie kontraktów z trzema graczami z Ukrainy: Mikołajem Fokinem, Aleksandrem Tymczyszynem i Arturem Dowhoszyją.
(lukisz)
23.04.2009 15:33
Powodem rozstania była \"ucieczka” piłkarzy przed arcyważnym meczem z Orłem Przeworsk, niestety, przegranym przez Ładę 0:1.
- Cała trójka bez choćby słowa spakowała się i wyjechała na Ukrainę. W swojej karierze pracowałem już z graczami z zza wschodniej granicy i miło ich wspominam.
Żadnemu trenerowi nie życzę jednak trenować takiego tercetu, jaki miałem w Ładzie. Fokin i Tymczyszyn nie uczestniczyli przecież w treningach w styczniu i lutym, a kiedy wreszcie się zjawili na zajęciach od razu zażądali wypłaty zaległości. W dzisiejszych czasach dużo większe kluby niż Łada zmagają się z problemami finansowymi. W Biłgoraju chodzi jednak o premie meczowe, bo reszta pieniędzy na bieżąco jest wypłacana, a dodatkowo obaj mieli zapewnione mieszkania i obiady - mówi trener Adamus.
Rezygnacja z ukraińskich zawodników powoduje, że wąska kadra \"biało-niebieskich” będzie się prezentować jeszcze bardziej mizernie. Sporym problemem jest też kontuzja mięśnia przywodziciela kapitana i najlepszego strzelca drużyny - Ireneusza Zarczuka (ma na koncie 10 z 19 goli zespołu). Na domiar złego młody Mateusz Zarzycki, który ostatnio zmienił Zarczuka w Przeworsku, będzie musiał pauzować w najbliższym spotkaniu ze względu na czerwoną kartkę, którą obejrzał grając w drużynie juniorów.
Mimo fatalnej sytuacji kadrowej i ostatniej pozycji w trzecioligowej tabeli Łada nie składa jednak broni i nadal wierzy w utrzymanie. - Nie będzie to łatwe zadanie, bo obawiam się, że na mecz z Unią Nowa Sarzyna będę miał problemy ze skompletowaniem jedenastki.
Wierzę jednak, że rozstanie z Ukraińcami wpłynie na szatnie i poprawi nieco atmosferę. Wiadomo, że jeszcze bardziej będziemy musieli liczyć na juniorów, ale jestem zdania, że w takim mieście jak Biłgoraj trzeba przede wszystkim stawiać na młodzież - kończy szkoleniowiec Łady.
Komentarze