W powiecie hrubieszowskim doszło do dość absurdalnej sytuacji. W miniony weekend w miejscowości Trzeszczany patrol policji zauważył dwóch rowerzystów jadących w dziwny sposób. Owi rowerzyści jak tylko zobaczyli radiowóz, jak rażeni piorunem, zeszli z rowerów i kontynuowali podróż pieszo.
Policjanci zatrzymali ich w celu skontrolowania trzeźwości. Okazało się, że 43-latek ma 2,6 promila w wydychanym powietrzu, a jego 50-letni kolega 1,6 promila. Mężczyźni przekonali funkcjonariuszy, że resztę drogi pokonają pieszo i uniknęli mandatu. To jednak tylko połowa historii.
Niecałe dwie godziny później ten sam patrol policji ponownie natrafił na tych samych fanów dwóch kółek i napojów wyskokowych. Tym razem jednak nie uszło im to na sucho. Mężczyznom za jazdę rowerem po pijanemu groziło 2,5 tysiąca złotych. Mandatu nie dostali, ale sprawa została skierowana do sądu i teraz grozi im jeszcze większa grzywna.














Komentarze