Reklama
Siedmioletnie dziecko wpadło do studni
Pod siedmioletnim Jeremiaszem zawaliły się cienkie, spróchniałe deski, którymi przykryty był otwór kryjący 10-metrową studnię. Chłopczyk miał ogromne szczęście, że wyszedł z wypadku tylko z potłuczeniami.
- 24.04.2009 18:02
To dlatego, że spadał pionowo, a lustro wody na dnie miało ok. metra. Dość żeby zamortyzować upadek, a za mało żeby się utopić.
Do nieszczęścia doszło w piątek ok. godz. 16 przy ul. Leśnej. Ratowników zawiadomił ojciec chłopca. Na miejsce natychmiast przyjechali strażacy. Wydobyli siedmiolatka używając technik alpinistycznych. Zszokowane dziecko zostało odwiezione do szpitala z objawami wychłodzenia i ogólnymi potłuczeniami.
(tom)
Reklama













Komentarze