II liga: Załatwieni w 10 minut
Dobra, momentami bardzo dobra gra w ofensywie i kardynalne błędy w defensywie. Niestety, ostatecznie mankamenty przeważyły. Hetman przegrał w Wolbromiu na własne życzenie. – Jarek Rak wygrał ten mecz Przebojowi przy współudziale naszych obrońców – przyznawał trener Hetmana Andrzej Orzeszek.
- 26.04.2009 04:05
Przebój wygrzebał się z wielkich opałów, ale trzeba przyznać, że w meczu z Hetmanem miał furę szczęścia. Z kolei zamościanie mogą mówić o pechu, mogą, a może nawet powinni mieć również uzasadnione pretensje do swoich defensorów. Nie popisał się zwłaszcza Mateusz Grunt, który miał swój smutny współudział przy dwóch straconych golach.
Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla hetmańskich. Tomasz Margol przejął piłkę w środku boiska, swobodnie, przez nikogo nie niepokojony przebiegł z nią parę metrów, a później zdecydował się na strzał z ponad 20 metrów. Piłka po ręce Pączka wpadła do siatki. Można żałować późniejszych sytuacji, bo gdyby po raz kolejny piłka znalazłaby się w siatce Przeboju przeżywający kryzys gospodarze nie zdołaliby się podnieść.
Po zmianie stron nadzieje na korzystny wynik podtrzymał Artur Szlęzak który pokonał Mateusza Prusa w 56 min. Akcję rozprowadził Jarosław Rak, który powinien śnić się Gruntowi po nocach.W polu karnym, mimo asysty dwóch rywali, Rak zdołał oddać strzał, tuż sprzed linii bramkowej wybił piłkę Grunt, ale ta trafiła do Szlęzaka, który z paru metrów dobił ją do bramki.
Zamościanie odpowiedzieli błyskawicznie trafieniem Łukasza Kaczmarka, ale ponownie dał o sobie znać Jarosław Rak. W 80 minucie pomocnik gospodarzy wywalczył piłkę w polu karnym, ogrywał Grunta i wyłożył piłkę do Kuty. Ten ulokował ją w siatce. Kropkę nad „i” ponownie postawił Robert Kuta, odkrycie Roberta Góralczyka w tej rundzie. Na cztery minuty przed końcowym gwizdkiem defensywa Hetmana w starciu z Rakiem znów poszła na ryby, a Kuta z 5 m z całej siły wpakował piłkę do siatki.
– Walczyłem do upadłego, a ponieważ dopiero od trzech dni trenuję normalnie, to pewnie będę teraz trzy dni leżał i nogi trzymał w górze – śmiał się po meczu szczęśliwy solenizant Jarosław Rak. W mniej jowialnych humorach opuszczali boisko piłkarze z Zamościa.
Bramki: Szlęzak (57), Kuta (80, 86) - Margol (35), Kaczmarek (81)
Przebój: Pączek -Trzmielewski, Jurczyk, Kiczyński, Wdowik, Lickiewicz (83 Nagaoka), Marcin Siedlarz (46 Szlęzak), Mateusz Siedlarz, Mielec (46Duda), Rak, Kuta.
Hetman: Prus - Sękowski, Grunt, Frączek, K.Sowa (72 K.Sawa), Rożej, Kiema, Margol, Kaczmarek, Litviniuk, Fundakowski.
Żółta kartka: Grunt (H).
Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).
Widzów: 900.
Reklama













Komentarze