Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

III Liga: Czarna seria radzyńskich Orląt trwa

Już w minionej serii gier po porażce u siebie ze Spartakusem Szarowola sytuacja \"biało-zielonych” była niewesoła. Z tygodnia na tydzień Orlęta pakują się w jeszcze większe tarapaty. Sobotnia przegrana była już szóstą z rzędu w rundzie wiosennej.
Mecz rozstrzygnął się tak naprawdę po 26 minutach, gdy przegrywaliśmy 0:2. Przy pierwszym golu lepiej powinien zachować się Krzysiek Stężała, bo najpierw źle ustawił mur, a za chwilę zlekceważył strzał zawodnika Karpat. Drugie trafienie to bramka kuriozum, bo w wyniku nieporozumienia Stężały i Ptaszyńskiego praktycznie sami ją sobie strzeliliśmy - skomentował przegrany przez Orlęta Radzyń mecz z Karpatami Krosno (0:3) trener Marek Majka. Wynik zawodów otworzył w 16 min, w wydawałoby się w niegroźnej sytuacji, Maciej Biliński. Doświadczony napastnik gospodarzy ku zdziwieniu kibiców i piłkarzy obu drużyn, a zwłaszcza Stężały, uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego i umieścił piłkę w siatce. Po zawodach było już w 26 min, kiedy to miała miejsce niecodzienna sytuacja. Otóż Stężała i Dariusz Ptaszyński naciskani przez Bartłomieja Buczka nie mogli się zdecydować, który z nich ma przejąć piłkę i w efekcie ta odbiła się jeszcze od słupka po czym wpadła do bramki Orląt. Gol został zapisany na konto obrońcy z Radzynia, chociaż po końcowym gwizdku Buczek przekonywał, że to on w ostatniej chwili \"dziubnął” futbolówkę. W drugiej odsłonie obie drużyny były już pogodzone z końcowym rezultatem i nie forsowały tempa. W samej końcówce gospodarze przeprowadzili jednak najładniejszą akcję meczu. Wymianę podań z pierwszej piłki pomiędzy trzema zawodnikami Karpat sfinalizował Robert Sico. - Co będzie dalej? Ciężko powiedzieć, bo nie mamy zbyt dużego pola manewru, a dodatkowo w najbliższym meczu za kartki pauzować będzie Damian Panek. Mamy jednak przed sobą dwa spotkania u siebie i wierzę, że wreszcie się podniesiemy i na nowo uwierzymy, że potrafimy grać w piłkę - dodaje trener Majka. Bramki: Biliński (16), Buczek (26), Sico (86). Karpaty: Korbecki - Śliwiński, Zych, Gąsiorek, Włodarski, Fydrych (88 D.Ruszała), Majcher, Czaja (79 Ziobro), Moroń (68 Sico), Buczek, Biliński (87 Balasa). Orlęta: Stężała - Ptaszyński, Jakubiec, Syta (46 Krasuski), Kępa - Koczkodaj, Borysiuk, Pliszka, Leszkiewicz - Wołek, Panek. Sędziowali: Paweł Małodziński (Mielec). Żółte kartki: Borysiuk, Panek (O). Sędziował: Paweł Malodziński (Mielec). Widzów: 400.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama