Reklama
III liga: Łada nadal na dnie
Już przed pierwszym gwizdkiem wczorajszych zawodów w Biłgoraju Łada stała na straconej pozycji. Zawodnicy z Nowej Sarzyny byli pewni trzech punktów i bez większych problemów po nie sięgnęli.
- 26.04.2009 21:32
Trener gospodarzy Sławomir Adamus miał do dyspozycji nie pierwszy raz w bieżącej rundzie zaledwie garstkę zdolnych do gry piłkarzy. W efekcie goście wygrali 2:0 i utrzymali kontakt ze ścisłą czołówką.
Mecz w dużej mierze toczył się w środku pola, a \"biało-niebiescy” mogą się w całym spotkaniu pochwalić na dobrą sprawę zaledwie jedną naprawdę groźną okazją. W 19 min Sebastian Skrzypek uderzał z rzutu wolnego, ale strzelił tuż obok bramki.
Pierwsza bramka obciąża konto Grzegorza Paczosa, który dał się zaskoczyć Stanisławowi Bednarzowi strzałem po krótkim rogu. Wynik tuż przed końcowym gwizdkiem po strzale głową ustalił Marek Brusik, ale w tej sytuacji zawinili obrońcy ekipy z Biłgoraja.
- Unia była zespołem bardziej doświadczonym i było to widać na boisku. Konsekwentnie dążyli do celu, jakim były dla nich trzy punkty i go zrealizowali. My musieliśmy sobie radzić nie tylko bez nieodpowiedzialnych zawodników z Ukrainy, ale także Ireneusza Zarczuka. Zanosi się na to, że ten ostatni nie zagra przez miesiąc - mówi sekretarz Łady Andrzej Miazga.
Bramki: Bednarz (55), Brusik (86).
Łada: Paczos - Sawczuk, Kasiak, Komosa, Skrzypek, Fulara, Krzyszkowski, Bubiłek, Onkiewicz, Blicharz (66 Garbacz), Myszka,
Unia: Ząbczyk - Łuczak (89 K. Mierzwa), Bartnik, Gaca, K. Mierzwa, Oślizło, Gap, Bednarz (82 Brusik), Wtorek, Szafran, Telka.
Żółte kartki: Komosa (Ł) - Łuczak (U).
Sędziował: Robert Podlecki (Lublin). Widzów: 250.
Reklama













Komentarze