III liga: Derby dla Spartakusa, Orlęta Radzyń przegrywają po raz ósmy z rzędu
W rozegranych dziś spotkaniach trzeciej ligi piłkarskiej orlęta Radzyń Podlaski przegrały 0:3 z Izolatorem Boguchwała, a Spartakus Szarowola pokonał 1:0 Tomasovię Tomaszów Lubelski.
- 03.05.2009 19:12
Do niedzielnych zawodów z Izolatorem drużyna radzyńskich Orląt przystępowała w grobowych nastrojach. Siedem porażek z rzędu do jedna sprawa, ale jeżeli z drużyny w tak trudnym momencie usuwany jest symbol Orląt Paweł Pliszka to w zespole naprawdę nie dzieje się dobrze. Na dokładkę z powodu kontuzji nie zagrał Rafał Borysiuk. Wynik nikogo specjalnie nie powinien, więc dziwić, bo ekipa Marka Majki przegrała 0:3.
W pierwszej połowie lepszą drużyną byli przyjezdni i w pełni zasłużenie tuż przed przerwą to gracze z Boguchwały wyszli na prowadzenie. Gola zdobył Jaromir Skiba, który kuknął pod poprzeczkę. W drugiej części Izolator zadał dwa kolejne ciosy i jest już niepokonany od sześciu spotkań, a cztery z nich rozstrzygnął na swoją korzyść.
Co do postawy Orląt to wkrótce może być jeszcze gorzej, bo jeżeli nic się nie zmieni to radzynianie za kilka tygodni wylądują w strefie spadkowej.
Orlęta Radzyń Podlaski - Izolator Boguchwała 0:3 (0:1)
Bramki: Skiba (45), Brocki (64), Bereś (68)
Orlęta: Stężała - Ptaszyński, Jakubiec, Kępa, Syta, Leszkiewicz, Dąbrowski (69 Krasucki), Tarkowski, Koczkodaj, Wołek (59 R. Ślusarczyk), Panek.
Izolator: Kwaśny - Bereś (76 Karwat), Domin, Iwanowski, Kopiec, Kowal, Płonka (63 Brocki), Porada, Sierżęga (71 Kuter), Skiba (68 Cupryś), Szpond.
Żółte kartki: Koczkodaj, Kępa, Ptaszyński (O) - Bereś, Iwanowski, Porada (I).
Sędziował: Andrzej Kucharski (Zamość). Widzów: 300.
Sporo działo się wczoraj w Szarowoli. Głównym punktem tamtejszej \"majówki” był mecz derbowy Spartakusa z Tomasovią, ale atrakcji było o wiele więcej. Wcześniej doszło do pojedynku oldbojów obu drużyn, a specjalnym gościem imprezy był były gracz gospodarzy Igor Migalewski, który obecnie reprezentuje barwy zespołu z ekstraklasy GKS Bełchatów. Najważniejsze było jednak starcie dwóch trzecioligowych drużyn, w którym lepsi okazali się miejscowi po zwycięskim trafieniu Jurija Michalczuka w 55 minucie.
Spory wpływ na przebieg spotkania miała czerwona kartka dla Piotra Gozdka, który musiał opuścić boisko już w 30 minucie. - Szkoda tego meczu, bo były sytuacje, po których powinniśmy trafić do siatki. Brakowało jednak nieco szczęścia. Na dodatek czerwona kartka była moim zdaniem nieco kontrowersyjna - mówi trener Zbigniew Kuczyński.
Spartakus Szarowola - Tomasovia Tomaszów Lubelski
Bramka: Michalczuk (55).
Spartakus: Waśkiewicz - Beza, Kostyk, Siwy, Husakowski, Raisza, Szarański (87 Dewa), Iwanicki (82 Orzechowski), Greszta, Michalczuk, Gorzow.
Tomasovia: Bartoszyk - Banaś, Chwała, Sioma, Leśko, Wawryca (70 Raczkiewicz), Stefanik, Ciećko, Wójcik, Pacholarz (60 Żurawski), Gozdek.
Żółte kartki: Greszta, Husakowski (S) - Gozdek, Chwała, Stefanik (T).
Czerwona kartka: Gozdek (Tomasovia, 30 min, za drugą żółtą).
Sędziował: Jarosław Śledź (Biała Podlaska). Widzów: 2000.
Reklama













Komentarze