Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

The Futureheads zainaugurowali juwenalia 2009 w Lublinie (wideo)

Mimo ulewnego deszczu ponad dwa tysiące osób bawiło się na koncercie na placu Zamkowym. Niezbyt popularna w Polsce brytyjska grupa The Futureheads trafiła w gusta studenckiej publiczności.
Pochmurno było w środę przez cały dzień. Po południu zrobiło się deszczowo. A wieczorem zerwała się już ulewa. Tuż po godz. 21 - właśnie wtedy, kiedy na scenę na placu Zamkowym miała wejść gwiazda megakoncertu inaugurującego Lubelskie Dni Kultury Studenckiej. Dylemat zgromadzonych \"zostać czy uciekać” muzycy szybko rozwiązali na rzecz \"zostać”. Już pierwszą - mało znaną - piosenką ciekawość zachodniej popkultury u lublinian zamienili w dobrą zabawę. Z minuty na minutę lał coraz mocniejszy deszcz, a z utworu na utwór publiczność coraz bardziej rozkręcała się wraz z angielskimi rockmenami. Tylko nieliczni wystraszyli się ulewy i uciekli. Młodzież tańczyła w stylu skank i pogo na płycie placu, na schodach prowadzących do zamku i na skwerze przed nim. Parasolki wirowały i rytmicznie unosiły się i opadały. A wszystko to dzięki niezwykle motorycznej i energetycznej muzyce, która płynęła z głośników. Punk pomieszany z funkiem i zwieńczony czadowym śpiewem na cztery głosy czynił cuda w ten deszczowy wieczór. Apogeum zabawy nastąpiło tuż przed godz. 22, kiedy przyszła pora na cover \"Hounds of Love”. Najpierw muzycy swoim zwyczajem podzielili publiczność na dwa chóry. A potem z ich pomocą wykonali stary przebój Kate Bush i zarazem swój hit sprzed paru lat. Warto było tam być i zobaczyć, jak można zrobić rewelacyjny show, maksymalnie angażujący słuchaczy, wykonując niebanalną muzykę w wyjątkowo niesprzyjających okolicznościach przyrody. Futureheads Support zespołu Muchy

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama