Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Tragifarsa z \"porwaniem tira\"

\"Ratujcie! Kierowca ukradł mojego tira!” - załamanym głosem zrozpaczona Mołdawianka prosiła dyżurnego bialskiej Komendy Miejskiej Policji.
Do zdarzenia miało dojść sobotniej nocy na stacji paliw w Kolonii Horbów, przy krajowej drodze numer 2. Zdaniem mołdawskiej właścicielki pojazdu Eugenii G, kierowca wykorzystując postój ukradł samochód oraz 20 tysięcy dolarów USA i zostawił ją bez dokumentów w obcym kraju. Celem podróży Mołdawianki był Grójec, gdzie kobieta chciała kupić dużą partię owoców. Zaalarmowani, przez Mołdawiankę bialscy policjanci zablokowali możliwe drogi ucieczki potencjalnego sprawcy. Po kwadransie na obwodnicy w Białej Podlaskiej zatrzymali poszukiwany pojazd. Okazało się jednak, że alarm był fałszywy. Bogu ducha winny kierowca volvo, Jon S., był bardzo zdziwiony interwencją policjantów. Czterdziestolatek twierdził, że jego pracodawczyni śpi w kabinie i był bardzo zdziwiony, kiedy jej tam nie znalazł. - Wykonujący obsługę pojazdu kierowca nic nie wiedział, że śpiąca na tylnim siedzeniu kobieta obudziła się i wyszła z samochodu i po zapłaceniu rachunku po prostu pojechał dalej zostawiając wystraszoną kobietę. 42-latka przeprosiła policjantów za niepotrzebną interwencję i obiecała, że będzie mówiła kierowcy o swoich zamiarach - zaznacza podkom. Cezary Grochowski, oficer prasowy bialskiej policji. (pim)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama