Reklama
Fatalny wyjazd suzuki wprost pod punto
Kodeniec (pow. parczewski). Ojciec połamał sobie nogi podczas próby przejechania się motocyklem suzuki należącym do jego syna.
- 18.05.2009 11:09
W niedzielę po południu 57-letni Piotr D. z Lublina dokładnie przygotowywał się do przejażdżki. Założył kask. A przed wjazdem z posesji na jezdnię upewnił się, że nic nie jedzie.
Gdy po pewnym czasie ponownie ruszył, dodał za dużo gazu i nie zapanował nad motorem. Suzuki uderzyło w jadącego po drugiej stronie jezdni fiata punto, którym kierowała 37-letnia Agnieszka S.
Wskutek zderzenia się pojazdów niedoświadczony motocyklista trafił do szpitala. Po badaniach okazało się, że ma połamane nogi. Kierująca fiatem kobieta nie odniosła obrażeń.
- Oboje byli trzeźwi. Ustaliliśmy, że 57-latek nie udzielił pierwszeństwa przejazdu i tym samym doprowadził do zderzenia z osobowym fiatem - informuje Andrzej Kot, oficer prasowy parczewskiej policji. (men)
Fot. Policja Parczew Foto na L;Internet
Reklama













Komentarze