Łomazy: Zadyma pod wiejską dyskoteką. \"Bejsbolami\" i sztachetami w policjantów
Ponad pięćdziesiąt osób biło się przed dyskoteką \"Parkowa” w centrum Łomaz. Pijani młodzieńcy zaatakowali policjantów, uszkodzili trzy radiowozy, wybili szyby w lokalu. Do poniedziałku policja zatrzymała 6 osób, ale to jeszcze nie koniec.
- 25.05.2009 19:44
Zaczęło się w niedzielę po północy. Najpierw jeden z gości uderzył 18-letnią Kasię. Na pomoc pospieszył jej ochroniarz. Kiedy odciągał \"damskiego boksera”, dostał butelką w głowę. Polała się krew. To była iskra. Wkrótce rozpoczęła się regularna bitwa. - Zadzwoniłem po policję - mówi Adam Bajkowski, właściciel dyskoteki.
Kiedy przybyła policja, rozjuszony, pijany tłum szalał w najlepsze. Szaleli dresiarze z tzw. kijami bejsbolowymi. Przyjechali m.in. z Sokołowa, Siedlec i Białej Podlaskiej. Przeciw nim ruszyli miejscowi i przyjezdni z sąsiednich wsi. Szturmowali zamknięty lokal, w którym schronił się m.in. zraniony ochroniarz. Osiłki wyrywały z płotów sztachety. Okładali się nawzajem, atakowali nawet radiowozy. W jednym wybili szybę, w drugim wgnietli dach, a w trzecim błotnik. Ranny został nawet weselnik, wracający tamtędy do domu.
Piotr Adamczuk, właściciel firmy \"Cel”, która ochraniała dyskotekę przyznaje, że czegoś takiego jeszcze nie widział. - Jestem cywilnym pracownikiem policji i pierwszy raz spotykam taką regularną \"wojnę” na butelki, kamienie i sztachety. Policja nie dawała sobie rady. Właściciel wezwał swoich znajomych i pomogło. Opanowali sytuację.
- Zatrzymaliśmy sześć pijanych osób. Ustalamy, czy w bójce rzeczywiście użyto kijów bejsbolowych, gdyż wtedy sprawcom groziłaby kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Będziemy zatrzymywać kolejne osoby - poinformował nas wczoraj inspektor Jerzy Ignatowicz z bialskiej policji. Dodał, że pogotowie ratunkowe zabrało sprzed \"Parkowej” dwie osoby. Po opatrzeniu przez lekarzy wróciły do domów. Kilka pobitych osób z Wisznic zrobiło sobie wczoraj obdukcję na dowód, że zostali pokrzywdzeni. To może przydać się im w sądzie.
Mieszkańcy Łomaz są zszokowani zamieszkami. - To, co się wydarzyło, napawa grozą. W nocy po naszych posesjach biegali obcy ludzie w dresach z \"bejsbolami”. Uciekli na widok spuszczonych psów - mówią.
- Ochrona interweniowała zbyt drastycznie. W centrum Łomaz nie może dochodzić do takich incydentów. Sugerowałbym przeniesienie dyskoteki w miejsce mniej uciążliwe dla mieszkańców i założenie monitoringu - mówi Marcin Potocki, radny gminy Łomazy.
Właściciel \"Parkowej” zapowiada, że w najbliższych dniach zainstaluje kamery.
KTÓRE DYSKOTEKI W REGIONIE SĄ BEZPIECZNE, A KTÓRE TRZEBA OMIJAĆ? PODYSKUTUJ NA FORUM
Reklama













Komentarze