Cugier-Kotka: Nie zostałam pobita
Aktorka Anna Cugier-Kotka, która twierdziła, że po wystąpieniu w spocie PiS, została pobita, zmienia wersję. W środę zawiadomiła policję o napadzie, ale dziennikarzom mówi: \"Nie zostałam pobita. Zostałam tylko zwyzywana\" - podaje \"Dziennik\".
- 12.06.2009 09:35
Jak napisał na swojej stronie internetowej \"Dziennik\" w wypowiedzi dla Superstacji Anna Cugier-Kotka, bohaterka spotu PiS, stwierdziła: \"Niestety, tak się zdarzyło, że w sobotę wyszłam po prostu sobie do sklepu i zaczęto mnie szarpać. No, akurat ten człowiek, który mnie zaatakował. Nie zostałam pobita. Zostałam tylko zwyzywana. Ale ten człowiek, który mnie zaatakował, nie zdawał sobie sprawy, że wystarczy mnie lekko kopnąć w moje kolano, które przeszło dwie operacje, żeby zrobić mi dużą krzywdę. Dlatego adwokaci PiS zajmą się ta sprawą, bo to już, wydaje mi się, przekracza pewne granice.\"
Wcześniej Anna Cugier-Kotka mówiła, że została brutalnie zaatakowana przez trzech mężczyzn na jednej z ulic w Warszawie. Najpierw mieli ją kopać, a później, według niej, zwyzyali.
Aktorki bronił PiS. Jarosław Kaczyński twierdzi, że sprawa ma wydźwięk polityczny i zażądał wyjaśnień od samego premiera Donalda Tuska.
Tymczasem po przesłuchaniach policja ma wątpliwości, czy do napaści w ogóle doszło. Cugier-Kotka kilka razy zmieniała wersję wydarzeń.
\"Sprawdzamy każdy szczegół, który może nas przybliżyć do wykrycia sprawców. Ale nie ukrywam, że po ostatecznych zeznaniach mamy wątpliwości, czy do napaści w ogóle doszło\" - przyznał w \"Dzienniku\" wysoki rangą oficer Komendy Stołecznej Policji.
\"Super Stacja\", \"Dziennik\"
Reklama













Komentarze