IV Liga: Radość w Międzyrzecu Podlaskim, smutek w Parczewie
Victoria Parczew, mimo że wygrała rozgrywki bialsko-podlaskiej klasy okręgowej, nie zagra w czwartej lidze - taka decyzję podjął zarząd klubu z Parczewa.
- 07.07.2009 15:32
Działacze nie mieli wątpliwości i prawie w komplecie opowiedzieli się za pozostaniem w \"okregówce”.
- Kiedy dowiedziałem się o tym, nogi ugięły się pode mną. Jestem bardzo rozżalony decyzją zarządu - tłumaczy Dariusz Dziuba, opiekun Victorii, który wczoraj złożył rezygnację z prowadzenia zespołu.
- Naszą decyzję motywujemy względami organizacyjno-finansowymi. Skład zespołu stanowią przede wszystkim zawodnicy, którzy dojeżdżają spoza naszego miasta i nie są w stanie normalnie trenować. Rozmawialiśmy jeszcze z władzami gminy i powiatu, ale nie możemy liczyć na większe wsparcie z ich strony - powiedział Zbigniew Dębski, sekretarz klubu. - Chłopcy zostali potraktowani niepoważnie. Rozmawiałem już z większością z nich i powiedzieli, że nie zostaną w klubie na przyszły sezon - dodał Dziuba.
- Liczymy się z tym, dlatego będziemy przebudowywać zespół. W sprawie nowego trenera nie chcę wypowiadać się - dodał Dębski.
- Nie wszyscy kibice jeszcze wiedzą o tej decyzji. Pewnie mocno zdziwią się, kiedy zobaczą skład swojego zespołu. W kadrze Victorii szykuje się prawdziwa rewolucja - wyjaśnia Dziuba.
Z decyzji klubu z Parczewa ucieszyli się natomiast kibice Huraganu Międzyrzec Podlaski. - Od dawna mówiłem, że mimo zajęcia trzynastej lokaty na koniec sezonu, istnieje duża szansa na utrzymanie się. Moje przepowiednie sprawdziły się. Szybko zabieramy się za kompletowanie składu, a od piątku zaczynamy przygotowania do rozgrywek czwartej ligi. Trenerem nadal pozostanie Marek Pietruk - powiedział Waldemar Czempiński, prezes klubu.
Decyzja Victorii Parczew nie komplikuje sytuacji w bialsko-podlaskiej klasie okręgowej. Nadal spadają Dąb Dębowa Kłoda, Niwa Łomazy i Janowia Janów Podlaski. Rozgrywki ruszają 23 sierpnia.
Reklama













Komentarze