Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Minister obiecał pieniądze na remont cerkwi w Hrebennem, ale jeszcze ich nie przekazał

Remont cerkwi w Hrebennem ma kosztować ponad pół miliona złotych. Połowę obiecało dołożyć Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Szkopuł w tym, że resort opóźnia wypłatę dotacji, zasłaniając się kryzysem. Greckokatolicki proboszcz ma kłopot.
– Rozpoczęliśmy wstępne prace, dogadałem się z wykonawcami, ale ministerialnych pieniędzy nie widać – dziwi się ks. Jan Tarapacki, proboszcz parafii greckokatolickiej p.w. św. Mikołaja w Hrebennem. – Odsłoniliśmy m.in. blachę na dachu i okazało się, że 40 proc. więźby dachowej jest do wymiany. Zresztą cała świątynia jest w fatalnym stanie. Trzeba ją ratować. To była wspaniała wiadomość dla wiernych i miłośników zabytków z gminy Lubycza Królewska. Kilka tygodni temu ministerstwo przyznało 250 tys. zł na remont unikatowej cerkwi w Hrebennem. Jest ona drewniana i pochodzi prawdopodobnie z przełomu XVI i XVII wieku. To wizytówka całej gminy. Budynek miał być poddany kompleksowym remontom. Koszt całego przedsięwzięcia to dokładnie 545 tys. zł. W dalszych etapach miała być odnowiona także pobliska dzwonnica oraz zabytkowa brama wjazdowa. – To pierwszy zabytek widziany przez turystów wjeżdżających z Ukrainy – tłumaczy proboszcz Tarapacki. – Jest on naprawdę wysokiej klasy. Cieszyliśmy się, że świątynia zostanie wyremontowana. Proboszcz Tarapacki wielokrotnie dzwonił do ministerstwa, ponaglał, ale pieniędzy nadal jakoś nie widać. – Umowę podpisaliśmy ponad dwa miesiące temu – tłumaczy. – Na moje pytania słyszę, że trzeba czekać, bo jest kryzys. Ale ja nie mogę odesłać robotników, wycofać się… Ta sytuacja jest dla mnie przykra. Dlatego proboszcz był zmuszony prosić o pomoc wiernych. – Zbierane były ofiary na tacę, właśnie na ten cel. Nasza rodzina jest całym sercem za tym remontem – tłumaczy Bogdan Bożyk z Hrebennego, który jest grekokatolikiem. – Zresztą odbywają się tam także nabożeństwa rzymskokatolickie. Cała wieś martwi się o tę cerkiew. Nie ma drugiego tak ważnego zabytku w tej części kraju. Czy pieniądze trafią w końcu do Hrebennego? – Jeśli zostały przyznane, tak się stanie – zapewniła nas wczoraj Iwona Radziszewska, rzecznik prasowy MKiDN. – Trzeba uzbroić się w cierpliwość. Nie znam jednak szczegółów. Proszę wysłać do mas mail z pytaniami. Wysłaliśmy. Czekamy na odpowiedź.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama