Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mieszkańcy Podkarpacia ugościli lubelskich pielgrzymów

Parafia Trześń (powiat tarnobrzeski) była drugim przystankiem pielgrzymów 23 Janowskiej Pielgrzymki na Jasną Górę. Po gościnie i nocy spędzonej w domach głównie mieszkańców Trześni i Sokolnik, pątnicy wyruszyli we wtorek rano w dalszą trasę.
W tym roku z Janowa Lubelskiego w kierunku Częstochowy wyruszyło dokładnie 436 osób. To jedna z czterech Pielgrzymek Diecezji Sandomierskiej, obok janowskiej są jeszcze Ziemi San-domierskiej z Sandomierza, Stalowowolska ze Stalowej Woli i Świętokrzyska z Ostrowca Świętokrzyskiego. - Pierwszy raz idziemy w pielgrzymce. Jest fajnie, choć nogi bolą. Bąble i odciski na stopach to normalka - mówi z uśmiechem Justyna Flis z Ujścia koło Janowa Lubelskiego. - Pierwszy nocleg miałyśmy w Zaklikowie. 15-latka nocowała w Sokolnikach, wspólnie z trzema koleżankami: Weroniką Szewc, Iloną Szwedo i Kasią Pachutą. Nastolatki wstały skoro świt, aby po zbiórce przy kościele w Trześni, wspólnie z innymi wyruszyć w dalszą drogę. Tym razem do pokonania uczestnicy 23 Janowskiej Pielgrzymki mieli 24 kilometry, na trasie był Sandomierz (tam uczestniczyli we mszy świętej), a celem dnia - Koprzywnica. Zanim pielgrzymi wyruszyli z placu przy trześniowskim kościele, w jednym miejscu zorganizowano naprędce punkt medyczny. Co rusz ktoś nowy podchodził, a higienistki opatrywały drobne rany, fachowo przekuwały bąble, bandażowały obolałe stopy. Kiedy wszyscy byli gotowi, ze śpiewem na ustach wyru-szyli w dalszą trasę, na pożegnanie również śpiewem dziękując za gościnę.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama