Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Horodło: Spał na jezdni jak niemowlę. Obudziła go policja

Wypił za dużo i przysnęło mu się na drodze. Dwaj przypadkowi mężczyźni zawiadomili policję. 50-latka z Janek Horodelskich zbadał lekarz, a karetka odwiozła go do szpitala.
We wtorek, ok. godziny 22 do dyżurny policji w Hrubieszowie dostał sygnał, że na drodze w Horodle leży nieprzytomny człowiek. Funkcjonariusze dojechali na miejsce. Przy 50-latku stało dwóch mężczyzn. To oni zaalarmowali policję i do czasu przyjazdu radiowozu pilnowali leżącego na jezdni człowieka. Nie chcieli dopuścić np. do tego, by przejechał po nim jakiś samochód. Na szczęście okazało się, że 50-latek żyje, ale jest po prostu pijany i…śpi. – Było od niego bardzo wyraźnie czuć alkohol – opowiada Edyta Krystkowiak, rzeczniczka policji w Hrubieszowie. Ocucony przez mundurowych mieszkaniec Janek Horodelskich zaczął się uskarżać na ból nogi. Wezwano więc karetkę pogotowia. – Lekarz stwierdził, że mężczyzna nie uległ żadnemu wypadkowi, ale na wszelki wypadek przewieziono go do szpitala – mówi Krystkowiak. Kim są mężczyźni, którzy wezwali policję do pijaka? Jeden to mieszkaniec Kraśniczyna, drugi mieszka w Lublinie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama