Żużel: KMŻ Redstar Lublin chce zdobyć twierdzę Krosno
W niedzielę o godz. 17 w Krośnie żużlowcy KMŻ Redstar Lublin rozpoczną decydujący etap walki o żużlową pierwszą ligę. Pierwszą przeszkodą na ich drodze będzie KSM Krosno.
- 06.08.2009 16:56
Z tym rywalem lublinianie w obecnym sezonie spotkali się już dwukrotnie. 11 czerwca w Lublinie KMŻ wygrał 53:37, a trzy dni później w Krośnie górą był KSM. W dwumeczu lepsi byli jednak nasi żużlowcy i to oni zgarnęli bonus, który w ostatecznym rozrachunku pozwolił im wyprzedzić w tabeli zawodników Ireneusza Kwiecińskiego. – To nie były łatwe spotkania, jednak okazaliśmy się w nich lepsi. Mam nadzieję, że historia powtórzy się – wyjaśnia Rafał Wilk, trener lublinian.
W starciu z KSM dużą rolę odegra z pewnością atut własnego toru. W tym miejscu plus należy postawić przy rywalach, którzy w tym sezonie u siebie jeszcze nie przegrali. – Nie ma różnicy, bo wszędzie jeździ się w lewo. Postaram się pomóc moim podopiecznym w doborze odpowiednich przełożeń, ale na tor za nich nie wyjadę. To przecież oni decydują o wyborze odpowiednich ścieżek – wyjaśnia Wilk.
Wciąż nie wiadomo czy w Krośnie pojawi się Tomasz Piszcz. – Tomek twierdzi, że w tym czasie musi wystartować w angielskim Birmingham Brummies. Jeszcze rozmawiamy z nim na ten temat, bo opuszczenie zespołu w najważniejszych meczach sezonu jest niepoważne. Jeżeli jednak nie dogadamy się, to sprowadzimy kogoś innego – wyjaśnia szkoleniowiec.
W niedzielę w barwach KMŻ zadebiutuje Lee Complin. 24-letni Brytyjczyk w tym sezonie startował w barwach angielskiego Stoke Potters. Co ciekawe, Complin w lutym zdobył srebrny medal w indywidualnych mistrzostwach... Argentyny. – Co ja mogę zrobić? Poziom, jaki prezentują nasi obcokrajowcy każdy widział. Być może Complin będzie przysłowiowym strzałem w dziesiątkę – zastanawia się trener.
Po drugiej stronie najgroźniejszymi zawodnikami wydają się być Josef Franc i Kenneth Hansen. – Wiele będzie zależało od dyspozycji dnia. Jeżeli w Krośnie wygramy lub minimalnie przegramy, to w rewanżu w Lublinie będziemy mogli rozpocząć mecz nieco spokojniej. W przeciwnym razie w drugim spotkaniu będziemy zmuszeni już od pierwszego biegu rozpocząć ostrą pogoń – wyjaśnia trener.
Ale nawet ewentualna porażka KMŻ Redstar z Krosnem, wcale nie musi oznaczać końca szans na awans do pierwszej ligi. Stawkę półfinalistów uzupełni tzw. lucky looser, czyli zespół, który przegrał dwumecz najmniejszą liczba punktów.
Awizowane składy:
KMŻ Redstar Lublin: 1. Karol Baran, 2. Lee Complin, 3. Tomasz Piszcz, 4. Tomasz Rempałą, 5. Jacek Rempała, 6. Rafał Klimek. KSM Krosno: 9. Krister Jacobsen, 10. Jan Jaros, 11. Kenneth Hansen, 12. Roman Chromik, 13. Josef Franc, 14. Mateusz Kowalczyk.
Reklama













Komentarze