III Liga: Lubelszczyzna tym razem mocniejsza od Podkarpacia?
Po dwóch miesiącach przerwy nowy sezon rozpoczynają piłkarze III ligi lubelsko-podkarpackiej. Przed rokiem rozgrywki zdominowały dwie drużyny z Rzeszowa – Resovia i Stal. Tym razem to nasz region powinien rozdawać karty.
- 07.08.2009 16:39
Najwyżej sklasyfikowanym zespołem z Lubelszczyzny w minionym sezonie był Górnik II Łęczna, który uplasował się na trzecim miejscu. Teraz \"zielono-czarni” również wymieniani są w gronie faworytów. W ekipie Tadeusza Łapy zaszły niewielkie zmiany, ale do młodych i zdolnych graczy dołączyli zostali doświadczeni Rafał Niżnik i Krzysztof Kazimierczak.
Chrapkę na czołowe lokaty mają też inne zespoły z naszego regionu. Avia Świdnik, co prawda straciła króla strzelców poprzednich rozgrywek – Wojciecha Białka, ale bez większego problemu lukę po popularnym \"Białym” powinien wypełnić Bartłomiej Mazurek. \"Żółto-niebiescy” zgodnie z planem poszerzyli też kadrę i nadal rozglądają się za kolejnymi wzmocnieniami.
Wśród trzecioligowych trenerów wysokie notowania ma też beniaminek z Puław. Wisła w meczach sparingowych pokazała, że jej kibice nie muszą się martwić o siłę ofensywną. Przecież do Łukasza Gizy i Wojciecha Kępki, którzy na czwartym froncie strzelali jak na zawołanie, dołączył jeszcze Konrad Nowak. Dodatkowo nowy trener Jacek Fiedeń wzmocnił linię pomocy, a to oznacza, że jego podopieczni będą groźni dla każdego.
Nie można też zapominać o Stali Poniatowa, która straciła wielu kluczowych zawodników, ale z drugiej strony pozyskała dwóch Ukraińców, a wkrótce mogą do nich dołączyć kolejni (Jewgienij Szyman, Aleksander Omeljanow, a także Anton Kowalewski). Jeżeli te transfery okazałyby się strzałami w dziesiątkę, to Stal również mogłaby powalczyć o coś więcej, niż tylko bezpieczne miejsce w środkowej strefie.
W Poniatowej ostatnio było jednak bardzo nerwowo. W środę piłkarze Stali wreszcie doczekali się na wypłatę zaległych pieniędzy. Działacze \"żółto-niebieskich” nie mieli jednak innego wyjścia, bo jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy zawodnicy rozważali nawet strajk. W grę wchodziło nie tylko przerwanie treningów, ale i odmówienie wyjazdu na najbliższy mecz z Siarką Tarnobrzeg.
W czwartek natomiast ze sternikami klubu długo rozmawiał Henryk Kamiński i ostatecznie doświadczony szkoleniowiec połączy stanowiska trenera i dyrektora sportowego.
Sporą niewiadomą będzie na pewno postawa Spartakusa Szarowola. W przerwie letniej sponsorowana przez Lesława Kapkę drużyna znowu postawiła na graczy zza wschodniej granicy. Podobno tym razem sprowadzono jednak lepszych piłkarzy, a nowy szkoleniowiec Bohdan Bławacki ma powalczyć o górną piątkę tabeli.
Po podwyższeniu wieku młodzieżowców (do 23 lat) żadna drużyna nie będzie już miała kłopotów z młodymi graczami, a zwłaszcza Tomasovia Tomaszów Lubelski. Przecież trzy czwarte składu Zbigniewa Kuczyńskiego to według nowych przepisów młodzieżowcy.
Reklama













Komentarze