Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

II liga: Hetmańskie nastroje po rzeszowskim blamażu

ROZMOWY Z Markiem Fundakowskim i Andrzejem Orzeszkiem, zawodnikiem i trenerem Hetmana Zamość.
– Resovia wcale nie zagrała świetnie, może lepiej od nas, ale na pewno nie zasłużyła na takie rozmiary zwycięstwa. Nam po prostu zabrakło sytuacji podbramkowych, a gospodarze byli do bólu skuteczni. Do tego przytrafiło nam się kilku głupich błędów. Natomiast w samej grze nie było widać wielkiej różnicy. Oczywiście, jako zespół, winę za ten rezultat bierzemy na siebie. I oczywiście spróbujmy odbić sobie to w następnej kolejce, kiedy do Zamościa przyjedzie Stal Rzeszów. – Nie mamy innego wyjścia, tym bardziej, że niektórzy podejrzewają, że tak wysoka porażka miała po prostu wpłynąć na miasto, aby wreszcie ktoś zainteresował się losem Hetmana. Pocieszamy się, że gorzej już być nie może, że w końcu zacznie dziać się coś dobrego. – My w zespole nawet nie bierzemy takiej ewentualności pod uwagę. Nie po to w ubiegłym sezonie z taką determinacją broniliśmy drugiej ligi. Wtedy się udało i mam nadzieję, że teraz będzie podobnie. – ...i ani jednego strzelonego gola. Jednak należy pamiętać, że trener miał bardzo mało czasu, aby wszystko zebrać do kupy, przygotować zespół i zagrać go. Poza tym w Hetmanie jest wielu młodych piłkarzy. Jestem przekonany, że już w najbliższym meczu pokażemy swoim kibicom kawałem dobrego futbolu i to, że potrafimy zdobywać gole. Od razu w drodze powrotnej z Rzeszowa porozmawialiśmy sobie szczerze w autobusie. – Wcale tak nie uważam. To dopiero początek rozgrywek i jeszcze wiele może się wydarzyć. Wiemy co prezentują inne drużyny i my wcale od nich nie odstajemy. Sprawimy jeszcze nie jedną niespodziankę. Wiele ekip jest w naszym zasięgu. – Od początku wiedziałem czego się spodziewać, jaką mamy sytuację w klubie, więc teraz nie mogę być zdziwiony. – Dwa poprzednie mecze wcale nie były najgorsze w naszym wykonaniu, ale wiedziałem, biorąc pod uwagę nasze możliwości, że prędzej czy później takie spotkanie musi się zdarzyć. No i doszło do niego w Rzeszowie. Mam nadzieję, że pomimo takiego rezultatu chłopaki nie załamią się. – Nam za bardzo nie jest do śmiechu. W tej chwili nie ma mowy o żadnych nowych wzmocnieniach. Z tą kadrą musimy dograć przynajmniej do końca rundy. Mamy wąski skład i bez względu na to, czy ktoś jest słabszy czy lepszy i tak będzie grał. Ale wierzę w tych chłopaków, znam ich możliwości i wiem, że stać nas na lepsze wyniki. – Proszę zwrócić uwagę na to z kim graliśmy. Już pierwsze kolejki pokazały, że Świt Nowy Mazowiecki i Start Otwock to czołowe drużyny w lidze. Dlatego jestem przekonany, że choć mamy w klubie mnóstwo kłopotów, to stać nas na miejsce w środku tabeli. A naszą grę i wynik proszę popatrzeć z trochę innej perspektywy. Już minimalna porażka z mocnym przeciwnikiem, czy jakieś punkty z podobnym do nas rywalem będzie sukcesem. – Mam ważna umowę z klubem i chciałbym ją wypełnić. Oczywiście zarząd zawsze może mi podziękować za pracę. Tylko, że teraz nie ma zarządu...

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama