Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

II Liga: Hetman Zamość przerwał złą passę

Przed tygodniem Hetman został rozgromiony przez Resovię 5:0. Ale w sobotnie popołudnie nikt już o tym nie pamiętał. Zespół Andrzeja Orzeszka pokonał wysoko Stal Rzeszów, strzelając trzy bramki i odnosząc pierwsze zwycięstwo w sezonie.
Spotkanie 4 kolejki miało szczególne znaczenie dla kilku zawodników Stali. Szymon Solecki, Artur Chałas i Tomasz Tomasik wcześniej reprezentowali zamojski klub. Podobnie jak Serge Kiema, który jednak w sobotę nie zagrał. W dodatku rzeszowski zespół prowadzi obecnie Czesław Palik, też przed laty pracujący w Hetmanie. Jednak po ostatnim gwizdku żaden z nich nie miał dobrego nastroju, a trener gości nosił się nawet z zamiarem złożenia dymisji. I nic w tym dziwnego, bo po 0:3 Stal wylądowała na ostatnim miejscu, przejmując \"czerwoną latarnię” od Hetmana. Uradowany był natomiast Andrzej Orzeszek, który w poprzednim sezonie prowadził Stal. Ale tak miło wcale być nie musiało, gdyby zawodnicy gości okazali się bardziej skuteczni. Już w 3 min dogodnej sytuacji nie wykorzystał Emanuel Udoudo, przegrywają pojedynek z Mateusz Prusem. Gospodarze jednak szybko próbują wyciągnąć wnioski. Aktywny jest Rafał Kycko, który stara się zagrozić bramce Stali. I w 22 min sztuka ta wreszcie mu się udaje, kiedy celnie uderza z 16 metrów. Ten wynik utrzymuje się do przerwy, choć tuż przed końcem pierwszej części przyjezdni mogli doprowadzić do wyrównania. Na szczęście po dośrodkowaniu Wojciecha Krauzego Karol Wójcik główkował w poprzeczkę. Po zmianie stron znowu blisko powodzenia był Wójcik, ale następne słowo należało już do zamościan. Po indywidualnej akcji Marka Fundakowskiego, non stop absorbującego defensorów, Iwan Litwiniuk ograł jednego z rywali i kopnął celnie po długim rogu. Stal jeszcze raz poderwała się do odrabiania strat, ale zamiast tego mogła zostać skarcona po raz trzeci. Fundakowskiemu jednak zabrakło centymetrów, bo przymierzył w słupek. Chwilę później napastnik Hetmana już się nie pomylił, wykorzystując podanie Łukasza Kaczmarka. To już przesądziło losy spotkania, choć szansę na honorowego gola miał jeszcze Mateusz Jędryas. – Moi zawodnicy pokazali swoją grą, że zależy im na klubie i że chcą nadal reprezentować barwy Hetmana – powiedział trener Andrzej Orzeszek. – Już we wcześniejszych meczach graliśmy dobrze, ale to zwycięstwo było nam bardzo potrzebne, wreszcie przełamaliśmy się. Mam nadzieję, że ten sygnał dostrzegą władze miasta i jak najszybciej przyjdą klubowi z pomocą – dodał dyrektor sportowy klubu Zbigniew Pająk. Hetman Zamość – Stal Rzeszów 3:0 (2:0) Bramki: Kycko (22), Litwiniuk (55), Fundakowski (68). Hetman: Prus – Demusiak, Miszczuk, Grunt, Sowa – Litwiniuk, Skórski, Lindner, Kycko (84 Rajtar), Kaczmarek (89 Szyper) – Fundakowski (88 Robak). Stal: Nalepa – Solecki (70 Grad), Tomasik, Duda, Chałas – Krauze, Reiman (59 Chukwuemeka), Kloc, Wójcik (56 M. Jędryas), Majda – Udoudo. Żółte kartki: Sowa, Skórski – Duda. Sędziował: Maciej Mądzik (Kielce). Widzów: 1000.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama