Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

IV liga: Zwycięstwa Roztocza, Huraganu i Orionu

Ogromna radość zapanowała w sobotni wieczór w Szczebrzeszynie. Piłkarze Roztocza pokonali bowiem POM Iskrę Piotrowice. To ich pierwsze trzy punkty w sezonie.
Mecz rozpoczął się pechowo dla gospodarzy. Już w 4 min boisko z powodu kontuzji musiał opuścić napastnik Andrzej Świerczyński. Zmienił go Marcin Bździuch, który zaraz po tym jak pojawił się na murawie miał okazję do strzelenia bramki. Jego strzał minął jednak światło bramki gości. W składzie Roztocza zagrał już Grzegorz Antoszek. Piłkarz wrócił ostatnio z zagranicy. Jak się jednak później okazało szczęście sprzyjało piłkarzom Roztocza. W 61 min Paweł Sawic zdobył dla miejscowych bramkę z rzutu karnego i był to jedyny gol w tym meczu. Zdaniem gości karny był kontrowersyjny. – Piłka była już 10 metrów od zawodnika, który przeskakując nad naszym bramkarzem przewrócił się i sędzia odgwizdał faul – opisuje Konrad Maciejczyk, trener POM Iskry. Goście kończyli spotkanie w dziewięciu. Boisko za dwie żółte kartki opuścili przed czasem Adam Banach i bramkarz Radosław Tracz. Tego ostatniego zastąpił między słupkami Dawid Wronka. – Dwóch sędziów się nie popisało i próbowali naprawiać swoje błędy rozdając kartki. Radek nie ubliżył sędziemu tylko zwrócił mu uwagę przy robieniu zmiany. Inna sprawa, że zagraliśmy słaby mecz. Pretensje możemy mieć więc tylko do siebie, bo gdybyśmy strzelili trzy, cztery bramki to wynik byłby zupełnie inny – kwituje Maciejczyk. A piłkarze Roztocza mogli po spotkaniu świętować razem ze swoimi kibicami pierwsze zwycięstwo w IV lidze. Bramka: P. Sawic (61, z karnego). Roztocze: Sobolewski – Paweł Lipiec, Rysak, P. Sawic, Antoszek, Duda, Józefowski, D. Bielec, Piotr Lipiec, Rugała, Świerczyński (4 M. Bździuch). POM Iskra: Tracz – P. Wronka, Banach, Bartoszcze (70 Orzeł), M. Orłowski, Sobkowicz (60 Bielak), D. Wronka, K. Orłowski, Lis, Goździołko (62 Kaczmarczyk), Stępień. Żółte kartki: Banach, Tracz (P). Czerwone kartki: Banach (POM, 80 min, za drugą żółtą), Tracz (POM, 86 min, za drugą żółtą). Sędziował: Konrad Rękas (Chełm). Widzów: 300. Kibice Lewartu doczekali się wreszcie pierwszych punktów swojego zespołu w tym sezonie. Gospodarze pokonali w sobotę faworyzowany Start Krasnystaw. Po pierwszej połowie fani miejscowych nie mieli jeszcze szczęśliwych min. Zmieniło się to w drugiej odsłonie. Najpierw w polu karnym Startu został sfaulowany Michał Serwin. Jedenastkę pewnie zamienił na bramkę Tomasz Mitura. Minęły cztery minuty a gospodarze prowadzili już 2:0. Tym razem z rzutu rożnego dośrodkowywał Borys Kaczmarski a do piłki najwyżej wyskoczył obrońca Lewartu Daniel Cyranek i strzałem głową umieścił ją w bramce. Lubartowianie mieli jeszcze jedną dobrą okazję do zdobycia bramki w 85 min. Po złapaniu piłki od swojego piłkarza przez Sławomira Rycia arbiter podyktował rzut wolny. Piłka uderzona z ok. 5 m trafiła jednak w mur ustawiony przez gości. W końcówce meczu nie zabrakło emocji. Sędzia Tomasz Korszeń uznał, że w trakcie przepychanek między piłkarzami Michał Urbaś z Lewartu uderzył jednego z graczy Startu i dał mu czerwoną kartkę. Bramki: Mitura (55, z karnego), Cyranek (59). Lewart: Wilkołek – Dajek, Cyranek, Maleszyk, Pszczoła, Serwin, Mitura, Latek (85 Jezior), Łukasiewicz (18 Krzyżanowski), Kaczmarski (90 Mitaszka), Korzeniowski (65 Urbaś). Start: Ryć – Berbeć, Rachwał, Gutowski (64 Koza), Sz. Sawa, Wywrocki, Iwan (69 Suduł), Janeczko, Bielak, Witkowski, Borys. Żółte kartki: Dajek, Korzeniowski (L). Czerwona kartka: Urbaś (Lewart, 90 min, za uderzenie przeciwnika). Sędziował: Tomasz Korszeń (Biała Podlaska). Widzów: 250. Piłkarze Orionu Niedrzwica okazali się w sobotę lepsi o jedną bramkę od graczy Huraganu. Jedyny gol padł w 78 min. Podanie Przemysława Witka wykorzystał Piotr Boguszewski pokonując Siergieja Czerepienko. Tym samym Witek zaliczył udany debiut w zespole Orionu. Działaczom klubu z Niedrzwicy udało się go wreszcie pozyskać z Dąbrowicy gdzie grał ostatnio. Huragan po zwycięskim meczu na inaugurację poniósł drugą z rzędu porażkę. – Szkoda, bo mecz był bardzo wyrównany i na pewno nie byliśmy gorsi od zespołu z Niedrzwicy. Mieliśmy nawet więcej sytuacji do tego żeby zdobyć bramkę niż Orion – mówi Marek Pietruk, trener międzyrzecan. – Gol dla gości padł zupełnie przypadkowo po ewidentnym błędzie naszej prawej strony, która pozwoliła na dośrodkowanie niczyjej piłki. Bramka: Boguszewski (78). Huragan: Czerepienko – Cap, J. Szczepaniuk, Szoman, Tusz (86 Ślósarski), Osiej (46 Kwaśniewski), Brysztan, Łocuk, Mazur (84 Chilimoniuk), Klujewski, A. Szczepaniuk. Orion: Kozłowski – Feliński, Golisz, Kosidlak, Olko, P. Gorczyca, Piwowarski, Węgorowski (81 Żarnowski), Witek, Gutek, Boguszewski. Żółte kartki: Osiej, Brysztan, Klujewski, Mazur (H) – Olko, Boguszewski (O). Sędziował: Michał Rogowski (Chełm).Widzów: 300.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama