24 kwietnia, w piątek, podejrzenia pracowników przedszkola wzbudził pijany 37-letni Ukrainiec.
- Pod placówkę przyjechał samochodem marki Kia. Świadkowie wyczuli od niego alkohol. O całej sytuacji natychmiast powiadomiono policjantów. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy ruchu drogowego, którzy przeprowadzili kontrolę kierowcy. Badanie alkomatem wykazało, że 37-latek miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu - informuje podinspektor Kamil Gołębiowski z KMP Lublin.
Za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności. Ukrainiec został zatrzymany, usłyszał też zarzut narażenia dziecka na niebezpieczeństwo. Na wniosek policjantów 37-latek zostanie deportowany z Polski.














Komentarze