Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wojciechowski: Jedziemy po zwycięstwo

ROZMOWA ze Zbigniewem Wojciechowskim, prezesem KMŻ Redstar Lublin
– Niezbyt dobre, ponieważ tak jak wszyscy kibice lubelskiego żużla, liczyłem na wyższą wygraną. Po pierwszym meczu mamy skromną zaliczkę i teraz musimy ją utrzymać w Miszkolcu. Zapewniam, że nie poddajemy się, chociaż wiele osób uważa, że w rewanżu mamy małe szanse. Zamierzamy walczyć o finał i awans do pierwszej ligi, chociaż nie wiem, jakim składem będzie dysponował trener Rafał Wilk. Zobaczymy, kogo uda się ściągnąć na środowe zajęcia. Cały czas wszystko zależy od finansów. – Sześćdziesiąt tysięcy złotych pokryłoby najważniejsze koszty, byłaby możliwość sprowadzenia angielskich żużlowców, a nawet zakontraktowania nowego zawodnika. O taką kwotę zwróciliśmy się do miasta, które może przeznaczyć środki z puli promocyjnej, lub wygospodarować z innego źródła. Wierzę, że najpóźniej do środy uzyskam jakąś odpowiedź. Rozmawiamy też ze sponsorami. Kilka firm obiecało pomoc we wrześniu, ale pieniądze nie będą duże. Kryzys, to częste usprawiedliwienie mniejszego niż oczekujemy wsparcia. Dziwię się, że przedsiębiorstwa państwowe, na które klub żużlowy kiedyś mógł liczyć, teraz odmawiają współpracy. Mam nadzieję, że uda mi się sprawdzić rzeczywiste powody takiego postępowania. – Z niektórymi, a z całym zespołem spotkam się w piątek. Po treningu planujemy wspólną kolację. – Bardzo liczę na dobrą postawę Tomka. Jacek Rempała i Karol Baran są bojowo nastawieni i oni także powinni nadawać ton rywalizacji. Pytanie, którzy obcokrajowcy uzupełnią skład. Podobno do startu jest już gotowy Hynek Stichauer, ale trudno powiedzieć, w jakiej będzie dyspozycji po wyleczeniu urazu kręgosłupa. Z kolei Lubos Tomicek zawodził niemal w każdym meczu, jednak w sezonie zasadniczym zdobył w Miszkolcu 7 pkt. Węgierski tor dobrze zna także Tomasz Rempała. Po niedzielnym spotkaniu był załamany, nie miał na czym startować, ale może do kolejnych zawodów upora się z problemami sprzętowymi. Wiem, że czeka nas ciężka rywalizacja, jednak ja jestem dobrej myśli. Do Miszkolca jedziemy po zwycięstwo.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama