Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W Bełżcu odbył się \"pogrzeb\" kolei na Zamojszczyźnie (zdjęcia)

Na peronie ustawiono trumnę z napisem PKP Intercity. Orkiestra strażacka zagrała marsza żałobnego, a potem wyciągnięto duże, czerwone kartki. Tak mieszkańcy powiatu tomaszowskiego pożegnali dzisiaj ostatni pociąg relacji Zamość-Wrocław. Nie obyło się bez łez, narzekań i goryczy.
– Tak wyrażamy nasz sprzeciw przeciwko decyzji PKP Intercity – mówił na peronie Michał Basiński z Grupy Obrony Kolei, jeden z organizatorów demonstracji. – Czerwona kartka dla tej spółki! Pociągi osobowe przestają od dziś docierać na Zamojszczyznę. Powód? Władze PKP Intercity twierdzą, że są nieopłacalne, bo podróżni je omijają. Wybraliśmy się dzisiaj rano w podróż ostatnim pociągiem relacji Zamość-Wrocław. Na stacji początkowej wsiadło do niego ponad 40 osób. Potem po kilkudziesięciu podróżnych wsiadało m.in. Suścu, Bełżcu i kilku innych stacjach. Joanna Muszczyńska korzysta z tego połączenia kilka razy w roku. Dziś podróżowała z prawie 2-letnią córeczką. Kobieta na stałe mieszka w Kędzierzynie Koźlu, ale ma rodzinę w Werbkowicach. – Podróżni chętnie korzystają z tego połączenia, bo jest najlepsze – skwitowała. – Mam do przejechania 530 km. Gdybym chciała skorzystać z PKS, musiałabym przesiadać wiele razy i nieźle się nakombinować…Wątpię, czy byłoby to w jeden dzień wykonalne... – Likwidacja połączeń to poważny kłopot – dodaje Justyna Burda z Zamościa, studiująca kulturoznawstwo na UJ w Krakowie. – Pociągi są najpewniejsze. Korzysta z nich wielu studentów. Tomasz Juszczak ze Zwierzyńca wybrał się w podróż \"ostatnim pociągiem”, bo chciał go uwiecznić na zdjęciach. Był rozżalony. – Z połączenia korzysta wielu turystów, zwłaszcza w święta i weekendy – zapewnia. – Wsiadają na przykład z rowerami i plecakami. Wysiadają przy roztoczańskich trasach turystycznych. Jak teraz będą przyjeżdżać? Nie wiem. Podczas dzisiejszego happeningu w Bełżcu przy peronie ustawiono trumnę z napisem PKP Intercity, a orkiestra strażacka zagrała marsz żałobny. Wiele osób miało łzy w oczach. – Szkoda – płakała 60-letnia mieszkanka Bełżca. – Ludzie zżyli się z tymi pociągami. Kończy się kawał jakiejś historii. Teraz zostaną puste tory. Czy tak musi być? – Ewentualne zmiany rozkładu jazdy są jednak możliwe dopiero w grudniu. W zamian organizujemy połączenia autobusowe – zapewnia Beata Czenerajda z biura prasowego PKP Intercity. Zwykli kolejarze mają nadzieję, że pociągi wrócą na Roztocze. – Na razie nie obawiamy się jeszcze o utratę pracy – mówi jeden z konduktorów spółki. – Ale to się pewnie niebawem zmieni. W naszym regionie obawia się tego kilkadziesiąt osób.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama