W środę Hetman zagra z rewelacyjnym beniaminkiem z Niecieczy
Wisła Kraków, to musi działać na wyobraźnię. Powiem szczerze, bardzo chciałem wylosować mistrza Polski. Dla nas to będzie niezapomniana konfrontacja – w taki sposób wyniki losowania 1/16 finału Pucharu Polski skomentował Zbigniew Pająk, dyrektor sportowy Hetmana. Drugoligowiec z \"Biała Gwiazdą” zmierzy się 22 lub 23 września, a mecz odbędzie się w Zamościu (w tej fazie rozgrywa się tylko jedno spotkanie).
- 01.09.2009 18:55
– Z polskiej ligi najbardziej lubię właśnie wiślaków. Najbardziej podziwiam Rafała Boguskiego, chociaż lubię też Pawła Brożka. To będzie wspaniałe przeżycie – dodał podekscytowany Rafał Kycko, pomocnik zamościan. Ale oprócz braci Brożków na stadion Hetmana mogą zawitać również inne tuzy naszego futbolu: Arkadiusz Głowacki, Wojciech Łobodziński Patryk Małecki, Radosław Sibolewski czy Słoweniec Andraż Kirm.
Jednak te emocje dopiero za trzy tygodnie, a w środę o godz. 16 podopieczni Andrzeja Orzeszka zagrają w Niecieczy. Beniaminek z małopolski kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Tymczasem w Zamościu nie brakuje kłopotów.
W sześciu kolejkach II ligi klub z Niecieczy wywalczył aż \"16 oczek” i coraz częściej mówi się o nim jako o \"czarnym koniu” tegorocznych rozgrywek. – Są ku temu powody. Oni nie mają problemów finansowych. Wspiera ich w wymierny sposób firma Bruk-Bet, więc grają ze spokojnymi głowami – mówią w zazdrością w Zamościu.
W przeciwieństwie do środowych rywali hetmańscy muszą martwić się niemal o wszystko. Jeszcze we wtorek nie było wiadomo, czy zespół Andrzeja Orzeszka będzie miał autokar, aby pojechać na spotkanie. Po piątkowej gorączkowej zbiórce pieniędzy, mających zgasić strajk piłkarzy, na wynajęcie środka transportu nie pozostała nawet złotówka. Dyrektor Zbigniew Pająk ponownie musiał stanąć na głowie... – Jedziemy. Ostatnie wyniki podbudowały chłopaków. Liga jest wyrównana. Tu każdy może wygrać z każdym. W Niecieczy może zadecydować dyspozycja dnia, więc liczymy na jakąś zdobycz – mówi Pająk.
Przeciwko LZS zabraknie podstawowej pary stoperów. Kontuzjowanych Łukasza Frączka i Marcina Grunta ponownie postarają się zastąpić Tomasz Demusiak i Paweł Miszczuk. – Przeciwko GKS zagrali poprawnie, więc poradzą sobie i teraz – mówią szkoleniowcy z Zamościa.
Trzeba jednak przyznać, że tym razem młodzi obrońcy będą musieli mieć się na baczności przez pełne 90 minut. Naprzeciwko nich wybiegnie duet super napastników LKS. Pierwszy z nich – Paweł Smółka, ma już na koncie 7 goli, a na skompletowanie hat-tricku w Elblągu potrzebował zaledwie 19 minut. Natomiast byłego gracza Wisły wspomoże zawdonik z drugiej strony krakowskich Błoni – napastnik Cracovii Łukasz Szczoczarz, który w poniedziałek związał się umową z zespołem trenera Marcina Jałochy.
Reklama













Komentarze