Żużel: Kłopot z Tomaszem Piszczem
Występ Tomasza Piszcza w barwach lubelskiego KMŻ znowu stoi pod znakiem zapytania. Żużlowiec miał zasilić drużynę z Al. Zygmuntowskich w niedzielnym meczu w Miszkolcu, gdzie dojdzie do rewanżu półfinałowej rywalizacji o awans do I ligi.
- 02.09.2009 14:36
Piszcz miał mieć wolny termin, ale okazało się, że jego angielski klub ma 6 września przełożone spotkanie z Glasgow Tigers.
– Tomek na razie nie potwierdził przyjazdu do Miszkolca, ale wciąż rozmawiamy na ten temat – powiedział Dariusz Sprawka, dyrektor lubelskiego KMŻ. – Nie tylko ja prowadzę negocjacje. W tej chwili nie mam żadnych dodatkowych informacji i wciąż nie wiemy, w jakim składzie przystąpimy do walki o finał. David Howe ma już wypłacone wszystkie honoraria, ale nie wiemy, czy odpowie na nasze zaproszenie. Zapewniam, że zrobimy wszystko, aby skompletować jak najsilniejszą kadrę.
Przypomnijmy, że KMŻ będzie bronił w Miszkolcu czteropunktowej przewagi uzyskanej na lubelskim torze. Do finału II ligi awansuje zespół z najlepszym bilansem z dwumeczu.
Reklama













Komentarze