IV Liga: Zwycięstwa Olendra, Startu i Unii Bełżyce
Piłkarze Olendra zainkasowali w sobotę komplet punktów, pokonując na swoim terenie Spartę Rejowiec Fabryczny 1:0. Zwycięskiego gola strzelił dla gospodarzy Łukasz Lalik.
- 06.09.2009 23:33
Drużyna z Rejowca była bardzo niepocieszona po końcowym gwizdku Tomasza Korszenia z Białej Podlaskiej.
– Nadzialiśmy się na kontrę – mówi Jacek Ziarkowski, trener Sparty. – Z przebiegu gry zasłużyliśmy przynajmniej na jeden punkt. Byliśmy jednak bardzo nieskuteczni. Kto był na meczu, mógł odnieść wrażenie, że w drugiej części gospodarze z utęsknieniem czekali na końcowy gwizdek.
– Moim zdaniem nie była to klasyczna kontra – uważa Michał Furlepa, trener Olendra. – Gol padł po naszej akcji ze skrzydła, a Łukasz Lalik zakończył składne rozegranie ataku pozycyjnego.
Goście nie mieli szczęścia. Piłkę w zamieszaniu w środku pola przejęli miejscowi. Łukasz Lalik uporał się z próbującym go powstrzymać Sebastianem Kwiatkowskim i strzałem w długi róg pokonał Ireneusza Sajeckiego. Golkiper Sparty próbował jeszcze interweniować, ale futbolówka po jego rękach wpadała do bramki.
Po stracie gola przyjezdni dążyli do wyrównania, jednak w decydujących momentach brakowało im precyzji. Na początku drugiej odsłony pojedynek z bramkarzem Olendra przegrał Krzysztof Boniecki. Dwie wyśmienite okazje miał Igor Świr. Jego strzały padły łupem Grzegorza Czukiewskiego. Z kolei Łukasz Kiejda, stojąc pięć metrów od bramki miejscowych, po prostu... nie trafił w piłkę.
– W drugiej połowie stanęliśmy, chłopcy liczyli, że kolejne bramki strzelą się same – dodaje Furlepa. – Nasza wygrana jest skromna, ale zasłużona. Przecież jeszcze przy stanie 0:0 gola powinni strzelić Tomasz Albingier, Łukasz Lalik, Tomasz Stelmach.
Olender Sól – Sparta Rejowiec Fabryczny 1:0 (1:0)
Bramka: Lalik (33).
Olender: Czukiewski – Łukasik, Dobromilski, Dziedzic, Grelak, Chomicz, Lalik, Stelmach (78 Olszówka), Ł. Kusiak, Albingier, Różański (65 A. Kusiak).
Sparta: Sajecki – Adamiec, Machnikowski, Rossa, Kwiatkowski, Boniecki, Chybiak (70 Góra), Kozioł (65 Świr), Nowiński (80 Miazga), Ziarkowski, Kiejda.
Żółte kartki: Różański, Dziedzic, Ł. Kusiak (O) – Machnikowski, Adamiec (S).
Sędziował: Tomasz Korszeń (Biała Podlaska). Widzów: 500.
(grom)
Piłkarze Startu Krasnystaw po porażce z Lewartem i remisie z Unią Bełżyce wreszcie odnieśli zwycięstwo. Wczoraj pokonali w Nałęczowie tamtejsze Cisy 3:1. Goście szybko załatwili sprawę, bo już po 17 minutach spotkania mieli w zapasie dwa gole.
Gospodarzy dobił Emil Witkowski w 78 min. Honor miejscowych tuż przed ostatnim gwizdkiem uratował Arkadiusz Perduta, który trafił do siatki z rzutu karnego.
Cisy Nałęczów – Start Krasnystaw 1:3 (0:2)
Bramki: Perduta (87 z karnego) – Bielak (4), Paluch (17, samob.), Witkowski (78).
Cisy: Kruk – Zgierski, Lenartowicz, Perduta, Paluch (83 Sekrecki), Dudek, Kamiński, Malesa, Polak (70 Gieroba), Adamczyk, Kadłubowski.
Start: Ryć – Berbeć, Rachwał, Gutowski (86 Tchórz), Dowhoszyja, Wywrocki, Janeczko (58 Polikowski), Borys (75 Iwan), Bielak, Sadowski, Koza (64 Witkowski).
Żółta kartka: Janeczko (Start). Sędziował: Jarosław Śledź (Biała Podlaska). Widzów: 200.
Piłkarze Unii Bełżyce wczoraj podtrzymali dobrą passę i pokonali na własnym boisku Lewart Lubartów 2:0, po golach Piotra Gałkowskiego i Rafała Samoleja.
– Nasze zwycięstwo było zasłużone, ale muszę przyznać, że Lewart stawiał nam długo opór i łatwo o punkty nie było. Jednak, że ekipa z Lubartowa ma bardzo młodą drużynę i w przyszłości na pewno będą silnym zespołem – ocenia trener Unii Tomasz Kamiński.
Unia Bełżyce – Lewart Lubartów 2:0 (0:0)
Bramki: Gałkowski (62), Samolej (85).
Unia: Kurzepa – Walęciuk, Gorgol, Jezierski, Czępiński, Gołociński (46 Maciej Winiarski), Boniaszczuk, Samolej, Sidor (70 Michał Winiarski), Gałkowski, Strug (85 Stochmalski).
Lewart: Wilkołek – Maleszyk, Cyranek, Pszczoła, Dajek, Serwin, Mitaszka (80 Greń), Krzyżanowski, Mitura, Latek, Korzeniowski.
Żółte kartki: Michał Winiarski (Unia) – Wilkołek, Serwin, Krzyżanowski (Lewart).
Sędziował: Konrad Kostrubała (Zamość). Widzów: 300.
Reklama













Komentarze