Żużlowa II liga: KMŻ za burtą
W finale żużlowej II ligi zabraknie lubelskiego KMŻ. Podopieczni trenera Rafała Wilka ulegli w Miszkolcu 37:55 i w dwumeczu okazali się słabsi od węgierskiej drużyny. W pierwszej półfinałowej konfrontacji KMŻ wygrał różnicą 4 pkt.
- 06.09.2009 22:14
KMŻ przystąpił do decydującego meczu w okrojonym składzie. Zabrakło w nim Tomasza Piszcza, który wybrał start w Anglii. Nie przyjechał też Andreas Messing, który nieobecność tłumaczył kontuzją nogi. Do Miszkolca nie przyjechał David Howe, chociaż awizowano jego występ. W tej sytuacji ciężar walki ponownie spoczywał na doświadczonych zawodnikach – Jacku Rempale oraz Karolu Baranie.
W pierwszej fazie zawodów dobrze radził sobie także Lubos Tomicek, znający tor w Miszkolcu. Dzięki walecznej postawie wspomnianych żużlowców, KMŻ skutecznie bronił przewagi uzyskanej w pierwszym spotkaniu. W ósmym wyścigu Tomicek i Baran wygrali 5:1, doprowadzając do remisu 24:24. Niestety, był to ostatni miły akcent gości. Cztery kolejne biegi zakończyły się podwójnymi zwycięstwami miejscowych. Przebudził się Laszlo Szatmari, który zaczął lepiej wspierać Adriana Rymla i pozostawionego w rezerwie Siemena Własowa.
Mocnymi punktami zespołu z Miszkolca byli Norbert Magosi oraz młodzieżowiec Jozsef Tabaka, zdobywca 10 pkt. Junior KMŻ Rafał Klimek znowu nie pomógł kolegom. Tylko raz minął metę na drugiej pozycji. W czterech pozostałych biegach przyjeżdżał ostatni, przekonując się, że nawet w II lidze nie ma żartów i do rywalizacji trzeba się solidnie przygotować.
KMŻ nie pomogła złota rezerwa taktyczna, ponieważ występujący w roli jokera Jacek Rempała zajął drugie miejsce, a walczący o lepszą lokatę Baran upadł i został z biegu wykluczony.
– Do połowy meczu nasi zawodnicy walczyli fantastycznie i gospodarze byli w poważnych opałach – powiedział Dariusz Sprawka, dyrektor KMŻ. – Później dały o sobie znać kłopoty kadrowe i... stres. Po pierwszym spotkaniu nie mieliśmy komfortowej sytuacji, uzyskując zbyt skromną przewagę. Dla nas jest już po sezonie, a następnego jeszcze nie planujemy. W tej chwili nie wiem, jak potoczą się wydarzenia w klubie.
W drugim półfinale Orzeł Łódź pokonał KSM Krosno 64:26 (w pierwszym meczu 55:37 dla Łodzi). W finale łodzianie zmierzą się z Miszkolcem.
Miszkolc: Rymel 10 (2,3,3,2), Szatmari 9 (1,1,2,2,3), Magosi 11 (2,3,2,3,1), Hauzinger 1 (0,1), Darkin 1 (1,d,0), Tabaka 10 (3,3,1,1,2), Gavenda 2 (1,1), Własow 11 (2,3,3,3).
Lublin: Tomicek 8 (3,1,3,1,d), A. Messing (nie startował), T. Rempała 6 (1,2,1,0,2), Michaluk (nie startował), J. Rempała 12 (2,2,1,4!,3), Klimek 2 (2,0,0,0,0), Bąk 1 (0,0,0,1,0), Baran 8 (3,0,3,2,w).
Najlepszy czas dnia – 71,05 – uzyskał w III wyścigu Karol Baran.
Reklama













Komentarze