Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Złodziej czyścioszek trzeźwieje w policyjnym areszcie

Zgarnął z półek 18 dezodorantów i kilka tubek pasty do zębów. Poupychał łupy po kieszeniach i w plecaku. Ale pożytku z nich nie miał. Namierzył go ochroniarz.
Teraz niespełna 22-letni zamościanin będzie się tłumaczył ze swojego wyskoku przed sądem. Bo ochroniarz z zamojskiego marketu Stokrotka nie tylko odebrał złodziejowi skradzione towary, ale też zawiadomił o wszystkim policję. – Mężczyzna został zatrzymany. Był pijany, miał prawie 2 promile alkoholu – opowiada Joanna Kopeć, rzeczniczka policji w Zamościu. Dezodoranty i pasta, warte dokładnie 288 złotych i 29 groszy wróciły na sklepowe półki. Do zdarzenia doszło we wtorek popołudniu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama