Agent wywiadu USA: W zamachu na Jana Pawła II pomagali polscy księża
Polscy księża pracujący dla radzieckich służb KGB mogli być informatorami dla zamachowców - przekonuje John Koehler, były agent wywiadu USA i doradca prezydenta Reagana. Twierdzi również, że nazwiska szpiegów ukrył Watykan - informuje \"Dziennik\".
- 19.09.2009 18:12
13 maja 1981 roku zamachowiec z Turcji - Ali Agca - działający na zlecenie bułgarskich służb specjalnych, ciężko postrzelił Jana Pawła II na Placu Świętego Piotra w Rzymie. Papież przeżył dzięki szybkiej pomocy lekarskiej.
\"Nie możemy wykluczyć, że niektórzy polscy księża, szpiedzy Moskwy, byli swego rodzaju informatorami, wykorzystanymi w celu przeprowadzenia zamachu na Jana Pawła II\" - mówi John Koehler w rozmowie z włoskim dziennikiem \"La Stampa\".
Były funkcjonariusz amerykańskiego wywiadu powołuje się na ustalenia jezuity Roberta Grahama, który przez ponad 50 lat w Watykanie, od 1945 roku, gromadził dane na temat duchownych-szpiegów. \"Dla Moskwy pracowali w większości polscy księża\" - twierdzi Koehler.
W wywiadzie dla \"La Stampy\" były agent USA zdradził, że wszystkie nazwiska odkrytych agentów były wśród 25 tysięcy osobistych dokumentów, które po śmierci Grahama w 1997 roku w wieku 84 lat zostały zapakowane w 200 skrzyń i ukryte w Watykanie. Benedykt XVI podtrzymał decyzję Jana Pawła II o utajnieniu archiwum Roberta Grahama.













Komentarze