Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W nowej szkole muzycznej brakuje krzeseł i wieszaków

Rozmowa z Maciejem Dziewulski, wiceprezesem zamojskiego Stowarzyszenia \"Muzyka Art.”
– Prace remontowe będą prowadzone do końca 2010 r. Wtedy oddana zostanie sala koncertowa, która zostanie stworzona w dawnym kościele. Zagospodarowany zostanie też m.in. obszerny dziedziniec szkolny. Cały kompleks poklasztorny będzie wyglądał naprawdę ładnie. Ale szkoła już w nowej siedzibie funkcjonuje. Podczas wakacji odbyła się przeprowadzka, a od września prowadzone są zajęcia PSM. Budynek jest znacznie większy niż dawna siedziba przy ul. Pereca. Tam mieliśmy 32 sale. Teraz nauka odbywa się w 52 pomieszczeniach. Mamy też m.in. obszerną bibliotekę, duży magazyn, archiwum i biuro. – Ogromny. Nie ma pieniędzy na zakup nowego sprzętu. Kraj dotknął kryzys, ministerstwo wszędzie szuka oszczędności, a szkoła… jest państwowa. Na razie nie można chyba liczyć na wsparcie. A nam brakuje biurek, krzeseł, szafek na instrumenty, tablic, wykładzin, regałów, luster do klas instrumentalnych, gablot… Po prostu wszystkiego. Zbliża się jesień i zima. Uczniom potrzebna będzie szatnia z prawdziwego zdarzenia, ale szkoła nie dysponuje nawet wieszakami... Placówka może pochwalić się łączami internetowymi, jednak nie mamy komputerów... Bardzo potrzebny jest też np. nowy fortepian, a w sali koncertowej organy. Wprawdzie przeniesiono ze starej siedziby sprzęt, ale jest on niestety stary i mocno zdezelowany. I jest go za mało. Dlatego nowe klasy świecą pustkami i są bardzo akustyczne. To bardzo przeszkadza uczniom w nauce gry. – Na pewno. Szkoła organizuje liczne imprezy międzynarodowe i ogólnopolskie. To m.in. wakacyjne kursy mistrzowskie, konkurs wiolonczelowy im. L. Boccheriniego czy m.in. konkurs młodych wirtuozów im. C. Czernego. Niestety większość tych imprez musi być w tym roku zawieszona. Bo brakuje wyposażenia. Trzeba temu zaradzić. Musimy szkole pomóc. Dlatego powołaliśmy stowarzyszenie \"Muzyka Art.”. Skupia ono kilkunastu rodziców uczniów PSM oraz nauczycieli. – Zwracamy się do darczyńców, ludzi dobrej woli, firm i zamojskich instytucji. Szkole potrzebna jest każda pomoc, materialna i finansowa. Założyliśmy już specjalne konto na które można wpłacać pieniądze (bliższe informacje można znaleźć na stronie www zamojskiej PSM-red.). Co oferujemy w zamian? Darczyńcy mogą liczyć na reklamę w naszej szkole i naszej stronie internetowej. Nasi uczniowie będą mogli grać na różnych imprezach firmowych czy zakładowych. Tej szkole warto pomagać. W PSM wykształcono wielu znakomitych muzyków, a szkoła rozsławiała miasto. Dawny klasztor sióstr Klarysek to jeden z najcenniejszych zabytków Zamościa. W skład kompleksu wchodzi m.in. ufundowany w XVII w. przez Annę Zamoyską kościół. W 1817 r. klasztorne budynki przejęło wojsko. Potem działały tam m.in. stajnie, lazaret i dom dziecka. W latach 90. kompleks groził zawaleniem. Przejęli go na szczęście muzycy. W dawnym klasztorze powstało kilkadziesiąt pomieszczeń dydaktycznych do indywidualnej nauki gry oraz m.in. sale lekcyjne PSM. Tylko w 2008 r. poszło na ten cel ponad 3 mln zł, a w 2009 r. wydano ok. 1 mln zł. Klasztor odzyskał blask. Pięknie wygląda też dawny kościół, który zamieni się w stylową salę koncertową. Jego fasada i wnętrze są nadal odnawiane.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama