Dawna mykwa sprzedana za mniej niż 900 tysięcy złotych
Kamienice przy ul. Zamenhofa 5,7 i 7a, gdzie m.in. znajdują się pozostałości dawnej, żydowskiej mykwy zostaną przez magistrat sprzedane za 888 tys. zł. Do przetargu zgłosiło się trzech oferentów. Wygrał inwestor spoza Zamościa.
- 01.10.2009 13:00
– Cena wywoławcza wynosił 1 mln 699 tys. zł – mówi Karol Garbula. – W wyniku licytacji podbito ją do ponad 1,7 mln zł. Ale sprzedane zostaną tylko nieruchomości. Grunt zostanie oddany w dzierżawę wieczystą (na 99 lat-red.).
Jednak kwota jaką za jaką w sumie nieruchomości będą sprzedane to 888 tys. zł. Dlaczego? Bo udzielona zostanie 50 proc. bonifikata.
Z jakiej przyczyny? – Budynki są wpisane do rejestru zabytków – tłumaczy Garbula. – Taką ulgę przewiduje ustawa.
Kamienica przy Zamenhofa 5 jest jedną z najoryginalniejszych w Zamościu. Od strony ulicy ma nietypową fasadę z wielkimi, ślepymi arkadami. Pod koniec XIX wieku funkcjonowała tam rytualna łaźnia żydowska tzw. mykwa.
Do dziś można tam zobaczyć pozostałości dawnego basenu o wielkości ok. 8 na 9 m, zwanego dawniej sztucznym stawem. Było tam też 8 do 10 wanien. Po wojnie budynek przejęło miasto. Działał tam jeden z magistrackich wydziałów i m.in. Jazz Club im. M Kosza.
Urzędnicy jednak znaleźli nowe lokum, a kamienica poszła właśnie pod młotek. Ten sam los spotkał także nieruchomości przy ul Zamenhofa 7 i 7a.
– Przetarg wygrała osoba spoza Zamościa – tłumaczy Garbula. – Tyle mogę powiedzieć. Dlaczego? Do środy inni oferenci mogą się jeszcze odwołać. Jeśli tak się nie stanie, wszystkie dane zostaną ujawnione.
Jaką funkcję będą pełnić kamienice? – Zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego nieruchomości położone są na terenie zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej – tłumaczy Karol Garbula. – Budynek może być też wykorzystany na usługi oraz działalność kulturalną. Jednak wszelkie zmiany architektoniczne muszą być konsultowane z konserwatorami zabytków.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że powstanie tam hotel. To prawda? – Nie mogę tego teraz potwierdzić – mówi rzecznik.
Mieszkańcy Zamościa mają mieszane uczucia na temat przetargu. – Hotel to dobre sąsiedztwo – mówi jedna z lokatorek kamienicy przy ul. Pereca. – Jest szansa, że miasto zadba o podwórko, które do niego przylega. Na razie wygląda ono źle.
– Cena za tak wielką kamienicę jest za niska – dodaje 50-latek z Zamościa. – Szkoda puszczać taki majątek za tak niewielką kwotę. Urzędnicy naprawdę powinni się zastanowić nad tego typu interesami. Sprzedany majątek był dobrem nas wszystkich.
Jak pisze Andrzej Kędziora w swojej Encyklopedii m. Zamościa wodę na potrzeby Mykwy czerpano ze studni na podwórku w ilości nawet 150 wiader ma godzinę! Najdrożej za kąpiel musiały w łaźni płacić \"dziewice kąpiące się w przeddzień ślubu”. Opłata od nich wynosiła 3 ruble, kiedy np. mężczyzna płacił 30 kopiejek…
Reklama

Komentarze