PIŁKARSKA III LIGA: Stal Poniatowa – Górnik II Łęczna 0:4
Zmagająca się z olbrzymimi kłopotami kadrowymi Stal Poniatowa w sobotę nie sprostała na własnym boisku liderowi z Łęcznej. Górnik II już w pierwszej połowie zaaplikował rywalom cztery gole i po zmianie stron spokojnie kontrolował przebieg boiskowych wydarzeń. Tym samym w dwóch ostatnich meczach Stal straciła aż 10 bramek.
- 25.10.2009 19:54
Ostre strzelanie przyjezdni rozpoczęli już w piątej minucie, kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Andreja Radczenkę pokonał Dariusz Osuch. Popularny \"Mara” w ten sposób przypomniał się kibicom z Poniatowej, bo w barwach \"żółto-niebieskich” zaliczył przecież kilkanaście spotkań w drugiej lidze. W ślady swojego kolegi wkrótce poszli: Michał Grobelny, Damian Flis, a wynik w 41 min ustalił Konrad Wasil.
– Przez 45 minut było wyraźnie widać, że jesteśmy lepsi. Na pewno w końcowym sukcesie bardzo pomogły nam szybko strzelone gole. Byliśmy szybsi, agresywniejsi,więc prowadziliśmy czterema bramkami. Pod koniec pierwszej odsłony Stal skorygowała swoje ustawienie i sytuacji na kolejne trafienia było już zdecydowanie mniej. Z drugiej strony wydaje mi się, że zabrakło nam nieco koncentracji. Prowadząc jednak tak wyraźnie ciężko wymagać, aby zaangażowanie było przez 90 minut na tym samym poziomie – mówi trener ”zielono-czarnych” Janusz Mieczkowski.
Na szczęście dla miejscowych na mecz wyszli do niedawna kontuzjowani: Tomasz Jasik i Krzysztof Jabłoński. Ten drugi nie był jeszcze w pełni sił, ale zdecydował się pomóc kolegom. Dodatkowo do Karola Czajki i Norberta Frączka, którzy mają już za sobą debiuty w trzeciej lidze, musieli dołączyć dwaj kolejni gracze z drugiego zespołu, Łukaszowie: Długosz i Zawadzki.
Promyczkiem nadziei na lepsze \"jutro” dla Henryka Kamińskiego i jego drużyny powinien być powrót do gry: Marcina Nowaka, Dominika Pietrasa oraz Jarosława Grajpera.
– Na początku koncentrowaliśmy się na defensywie, ale nasze plany pokrzyżował pierwszy błąd przy stałym fragmencie i w efekcie gol Osucha. Później każde nasze wyjście kończyło się groźną kontrą Górnika. W najbliższych meczach nasza sytuacja kadrowa powinna się poprawić. Musimy też wziąć się w garść, bo z Tomasovią i Radzyniem czekają nas prawdziwe mecze o życie – mówi szkoleniowiec Stali.
Stal Poniatowa – Górnik II Łęczna 0:4 (0:4)
Bramki: Osuch (5), Grobelny (13), Flis (21), Wasil (41).
Stal: Radczenko – Wyroślak (78 Długosz), Styżej, Gołębiowski, Szczawiński, Olchawski, Miazga (85 Zawadzki), Czajka, Jasik (75 Frączek), Czarnecki (80 Potapczuk), Jabłoński.
Górnik II: Giertl – Radwański, Stefaniuk, Jankowski, Zielony, Bazler (68 Iwanicki), Wasil, Raczkiewicz (75 Młynarski), Flis (68 Michalak), Osuch (78 Skorupski), Grobelny.
Żółte kartki: Czajka, Wyroślak (Stal). Sędziował: Andrzej Zwierzchowski (Zamość). Widzów: 300.
Reklama













Komentarze