Palikot: Tusk bał się, że CBA pogrąży Schetynę
Lubelski poseł Janusz Palikot zdradza kulisy odwołania Grzegorza Schetyny.
- 31.10.2009 11:33
- Po wybuchu afery hazardowej Tusk pomyślał sobie tak: \"A jeżeli Grzesiek nie mówi mi prawdy? Może za tydzień wypłynął nowe podsłuchy i będę musiał zdymisjonować także i jego”. Wolał zadziałać wyprzedzająco i odwołać go nawet bez szczególnych powodów. To było absolutne zarządzanie ryzykiem – ujawnia nowy wiceszef klubu PO w rozmowie z dziennikarzami \"Wprost\".
Poseł zdradza też, jak Schetyna zachowywał się w momencie dymisji. - Kiedy pierwszy raz spotkaliśmy się po wybuchu afery, powiedział mi: \"Słuchaj, zrobię wszystko, żeby udowodnić Donaldowi, że jestem człowiekiem, na którym może najbardziej polegać\". Był bardzo zmasakrowany niesprawiedliwym wyrokiem Tuska, ale wiedział, że, jak pęknie oś między nim a Donaldem, to cały projekt może się rozsypać. To strasznie silny człowiek. Nie znam nikogo, kto wybiciu zębów, złamaniu ręki i nóg, chciał jeszcze udowodnić temu, kto to zrobił, że jest godny zaufania – uważa poseł PO.
Reklama













Komentarze