Wśród tańszych przedmiotów uwagę zwracały niewielkie plastikowe samochodziki, wyścigówki i modele bolidów. Miniatury pochodzące m.in. z lat 70. można było kupić za około 30–40 zł. Na stoiskach nie brakowało również starych książek, zabawek i drobnych przedmiotów codziennego użytku.
Znacznie więcej trzeba było zapłacić za porcelanę. Kawowy zestaw Rosenthal Pompadour, składający się z dzbanka, mlecznika i dziewięciu filiżanek, został wyceniony na 2400 zł. Serwis także kawowy produkcji wałbrzyskiej przeznaczony dla sześciu osób kosztował około 1500 zł.
Zegar za 7 tysięcy złotych
Na giełdzie można było znaleźć również droższe przedmioty kolekcjonerskie. Secesyjny zegar kominkowy wykonany z brązu oferowano za 7 tys. zł. Za jednokasetowy magnetofon typu deck sprzedający oczekiwał około 500 zł.
Wśród wystawionych przedmiotów pojawiły się także stare strzelby. Ich ceny, w zależności od modelu i stanu zachowania, wynosiły od 6 do 11 tys. zł.
Smacznie wśród bibelotów
Giełda staroci była jednak nie tylko okazją do zakupów. Na miejscu działała również kuchnia polowa. Porcja grochówki kosztowała 18 zł, a kaszanka – 15 zł. Za kaszankę trzeba było zapłacić 17 zł.
Jak zwykle na tego rodzaju wydarzeniu można było zarówno znaleźć niedrogie pamiątki sprzed lat, jak i obejrzeć przedmioty przeznaczone dla bardziej wymagających kolekcjonerów.

Komentarze