Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Widzew Łódź - Motor Lublin (relacja na żywo)

Zapraszamy na tekstową relację na żywo z meczu pierwszej kolejki nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy, w którym Motor Lublin zmierzy się na wyjeździe z Widzewem Łódź. Spotkanie rozpocznie się w niedzielę o godz. 17.30
Widzew Łódź - Motor Lublin (relacja na żywo)
W poprzednim sezonie Motor pokonał Widzew u siebie 3:0, a w Łodzi przegrał 0:2

Autor: DW

Widzew Łódź – Motor Lublin 

Bramki: 

Widzew: 

Motor: 

Żółte kartki: 

Sędziuje: Paweł Raczkowski (Warszawa).

Rezerwowi: 

Widzew: 

Motor: 

--------------------------------------------

Przemeblowany Motor zaczyna nowy sezon od trudnego wyjazdu do Łodzi. Widzew będzie zdecydowanym faworytem niedzielnego spotkania. Gospodarze na razie byli bardzo ostrożni na rynku transferowym. Po zimowej rewolucji, tym razem postawili na stabilizację. Co innego ekipa z Lublina. Zmiany na ławce trenerskiej, zmiany w gabinetach, no i jeszcze więcej zmian w kadrze zespołu.

Już odeszło 14 zawodników, a po stronie nabytków jest jedynie siedmiu piłkarzy. Już w poprzednich rozgrywkach brakowało jakości na ławce rezerwowych, a teraz trener Misiura będzie miał jeszcze mniejsze pole manewru. Mimo to, żółto-biało-niebiescy z optymizmem przystępują do inauguracji sezonu.

– W czwartek zakończyliśmy trening rozmową, że musimy znaleźć balans pomiędzy ogromnym głodem żeby zdobyć punkty, jak najszybciej, rozsądkiem, a mądrością i doświadczeniem. Balans, aby być też takim nieprzewidywalnym i nieszablonowym. Kluczem będzie, żeby w tych wszystkich obszarach znaleźć ten balans – zapowiada Mariusz Misiura.

I dodaje, że obserwował ostatnio poczynania Widzewa.

– Spędziłem ostatni weekend w Łodzi. Pojechałem zobaczyć sobie na żywo spotkanie z Puszczą Niepołomice. Dysponowaliśmy materiałami z wcześniejszych sparingów, więc oceniam go jako solidny, dobry zespół. Widać, że te transfery, które zostały zrobione w poprzednim sezonie grają już ze sobą kolejną rundę, kolejny sezon. Na pewno te automatyzmy są już widoczne. Spodziewam się, tak jak w każdej kolejce, bardzo trudnego spotkania, ale właśnie to jest fascynujące, że co tydzień będą spotykały się bardzo dobre zespoły – dodaje szkoleniowiec Motoru.

Wyjaśnia też, że chociaż to mecz pierwszej kolejki, to nie było problemów z analizą przeciwnika.

– W dzisiejszych czasach z dostępnością internetu, uważam, że pierwsza kolejka nie różni się zbytnio od trzeciej czy czwartej. Wydaje mi się, że drużyny w tym okienku transferowym będą aktywne i będą dokonywały zmian. Dużo czasu poświęciłem w tym tygodniu na analizę tego, jak każdy zespół podchodził do tego okienka, jaką liczbę transferów robił, jak wyglądają kadry. Mam przeczucie, że 80-90 procent zespołów jeszcze tych kadr nie zamknęło i jeszcze po dwóch-trzech zawodników się w tych kadrach pojawi. Towarzyszy mi duża ekscytacja i cieszę się, że w weekend gramy już mecz ligowy, a nie kolejny sparing, bo to smakuje inaczej – przekonuje szkoleniowiec żółto-biało-niebieskich.

Zmiany w sposobie grania

Trochę innego zdania jest Aleksandar Vuković. Opiekun Widzewa przyznaje, że spodziewa się innego Motoru, chociażby ze względu na zmianę trenera.

– Na pewno trzeba zacząć od siebie. Najbardziej to skupienie jest skierowane na nas. Częścią naszej pracy jest spojrzenie na rywala, na to co może zaprezentować. Wiemy, że w Motorze nastąpiła zmiana trenera, to powoduje, że analiza jest nieco utrudniona, tego, co mogą pokazać w nowym sezonie. Przy nowym trenerze naturalne są zmiany w sposobie grania i tego się spodziewamy. Staraliśmy się jednak przygotować jak najlepiej do tego, co Motor może zaprezentować w nowym rozdaniu. Więcej na ten temat dowiemy się w niedzielę wieczorem – przekonuje Aleksandar Vuković.

Widzew na wiosnę bronił się przed spadkiem, a teraz wszyscy w Łodzi oczekują: lepszej i bardziej efektownej gry, a do tego zdecydowanie walki o wyższe cele. Jak na cele drużyny zapatruje się szkoleniowiec?

– Rok temu oczekiwania w Widzewie były bardzo duże i myślę, że ten sezon, który jest za nami, wszystkich wiele powinien nauczyć. Dlatego nie wygłaszałbym górnolotnych słów o tym, jacy to my nie będziemy, tylko podszedł do tego z należytą pokorą. Także do tego pierwszego spotkania. Zaczynamy maraton, który kończy się w maju. Przed nami kawał ciężkiej i systematycznej pracy. Bez wielkich słów, po prostu szykujemy się do sezonu, który jest przed nami – wyjaśnia popularny „Vuko”.

W jego zespole nie będzie mógł zagrać Carlos Isaac. To duża strata dla Widzewa. Można się jednak spodziewać, że Hiszpana zastąpi Marcel Krajewski.

– Jestem zadowolony z przygotowań, mam żal jedynie o kontuzje, szczególnie bolesna jest ta ostatnia Carlosa Isaaca, bo to ważny zawodnik w naszej kadrze. Nie będziemy go mieli na pewno do końca roku. Oprócz tego na plus można ocenić czas i okres, jaki zawodnicy przepracowali – mówi trener Vuković.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama