III Liga: Nowy trener Avii Świdnik zadebiutuje w Radzyniu, Podlasie spróbuje zatrzymać Spartakusa
Przed piłkarzami z trzeciej ligi lubelsko-podkarpackiej przedostatnia kolejka spotkań w rundzie jesiennej. Już w niedzielę okazję do debiutu na ławce trenerskiej Avii dostanie Tomasz Wojciechowski, który kilka dni temu zastąpił Wiesława Kołodzieja.
- 06.11.2009 18:46
Nowy szkoleniowiec drużyny ze Świdnika nie mógł sobie wymarzyć lepszego przeciwnika, po jego zawodnicy zmierzą się z ostatnimi w tabeli Orlętami Radzyń Podlaski. Początek spotkania w niedzielę o godz. 13.
– Niby pozycje w tabeli obu drużyn wskazują, że powinniśmy być zdecydowanym faworytem. Ale to jednak derby i w tego typu spotkaniach wszystko może się zdarzyć.
Nie raz już murowany kandydat do kompletu punktów zawodził. Mam nadzieję, że tym razem tak nie będzie i że pozytywnie rozpocznę przygodę trenerską z seniorami Avii – mówi Wojciechowski, który do końca rundy jesiennej pozostanie także trenerem juniorów w zespole ze Świdnika.
Opiekun \"żółto-niebieskich” nie ma jednak wielkiego pola manewru w kadrze, dlatego podstawowa jedenastka nie powinna zbytnio różnić się od tych wystawianych wcześniej przez trenera Kołodzieja.
– Wypadł nam Łukasz Kamiński i na dobrą sprawę do dyspozycji będę miał tylko czternastu gotowych do walki piłkarzy. Nad czym szczególnie pracowaliśmy w ostatnich dniach? Nad skutecznością, ale po kilku treningach wielkich efektów raczej się nie spodziewam – dodaje Wojciechowski.
Emocji nie powinno zabraknąć w Białej Podlaskiej, gdzie tamtejsze Podlasie spróbuje przerwać świetną wyjazdową passę Spartakusa Szarowola. Podopieczni Bohdana Bławackiego do tej pory rozegrali siedem spotkań w roli gości i ze wszystkich przywozili komplety punktów. Gospodarze jednak w minionej serii gier przegrali niespodziewanie u siebie z Wisłoką Dębica i zrobią wszystko, aby drugi raz z rzędu nie zawieść swoich kibiców.
Kolejne derby obejrzą też kibice w Tomaszowie Lubelskim, gdzie Tomasovia postara się o niespodziankę w meczu z liderem – Górnikiem II Łęczna. Po stronie miejscowych pod znakiem zapytania stoją występy Sebastiana Leśko i Łukasza Chwały.
Za ciosem postara się też pójść puławska Wisła. Ekipa trenera Jacka Fiedenia ostatnio gra w kratkę i po wygranym meczu, gubi wszystkie trzy punkty. Tym razem po zwycięstwie w Kraśniku \"Duma Powiśla” zmierzy się u siebie ze Stalą Mielec i oby sytuacja znowu się nie powtórzyła.
– Przydałoby się wywalczyć komplet \"oczek”, ale największym problemem jest boisko w Zwoleniu. Mam nadzieję, że nie będzie nam zbytnio przeszkadzać. Liczymy przede wszystkim na nasz atak i na Konrada Nowaka, który jest w coraz lepszej dyspozycji – przekonuje szkoleniowiec Wisły.
Reklama













Komentarze