Śliwa: Oczekiwania były większe
ROZMOWA Z Andrzejem Śliwą, prezesem Wisły Puławy
- 15.11.2009 20:19
– Na analizę przyjdzie jeszcze czas. Musimy się spotkać z zarządem i sztabem szkoleniowym i wtedy na poważnie ocenimy rundę jesienną. Muszę jednak przyznać, że oczekiwania były większe. Niby naszym głównym celem jest utrzymanie się w trzeciej lidze, ale można to osiągnąć w lepszym lub gorszym stylu. Inaczej będzie wyglądać piąta lokata na koniec rozgrywek, a inaczej dziesiąte miejsce. Musimy przecież dbać o dobre imię naszego sponsora – Zakładów Azotowych.
– Z jednej strony to prawda, można powiedzieć, że wszystkie mecze rozgrywaliśmy na wyjeździe. Z drugiej jednak murawa była taka sama dla nas i dla każdego zespołu, który do nas przyjeżdżał.
– Podpisaliśmy umowę na cały sezon, więc w rundzie rewanżowej nic się nie zmieni. Mamy jednak wszyscy nadzieję, że murawa będzie lepsza niż ostatnio. Często zdarza się jednak tak, że my gramy w sobotę, a miejscowa Zwolenianka w niedzielę. Ciężko oczekiwać, żeby boisko było w idealnym stanie.
– Wszystko wskazuje na to, że na przyszły sezon. Taki został też postawiony warunek firmie, która nad nim pracuje. Założenie jest takie, aby znaleźć się w katalogu pobytowym na Euro 2012 i aby jakiś finalista mistrzostw przygotowywał się do tej imprezy właśnie u nas. Patrząc jednak na to, jak szybko posuwają się prace, myślę że powinno się nam udać.
– Nie wiem, muszę poczekać na analizę rundy jesiennej w wykonaniu trenera. Trzeba też omówić zakupy, których dokonaliśmy w lecie i zastanowić się czy wszystkie były udane. Nie można też ciągle ściągać nowych ludzi, dlatego jeżeli zdecydujemy się na pozyskanie jakiegoś piłkarza to będziemy raczej zmuszeni z kimś się rozstać. Nie ma też mowy o spektakularnych transferach, nie zamierzamy płacić wielkich kwot za zawodników.
Reklama













Komentarze