III Liga: Wieści ze Świdnika, Kraśnika i Szarowoli
Nie tak piłkarską jesień wyobrażali sobie kibice Avii. \"Żółto-niebiescy” zakończyli pierwszą rundę dopiero na ósmej pozycji. Za słabe wyniki posadą zapłacił trener Wiesław Kołodziej, ale jego tymczasowy następca Tomasz Wojciechowski w dwóch spotkaniach wywalczył tylko jeden punkt.
- 20.11.2009 18:42
W przyszłym tygodniu zarząd klubu ze Świdnika powinien wybrać trenera, który zaopiekuje się piłkarzami na dłużej.
– Chcemy załatwić sprawę trenera jak najszybciej, żeby w spokoju przygotowywać się do rundy wiosennej. Mamy już kilku kandydatów na oku, a jednym z nich jest Tomasz Wojciechowski, który prowadził drużynę w dwóch ostatnich spotkaniach.
Mimo wszystko wolelibyśmy jednak, aby był to szkoleniowiec z doświadczeniem, a nie taki, który dopiero zaczynający swoją przygodę z ławką trenerską. Musimy jednak przeanalizować dokładnie sytuacje i zastanowić się, czy będzie nas stać na kogoś z zewnątrz. Myślę, że coś powinno się wyjaśnić już w przyszłym tygodniu – mówi prezes Marek Maciejewski.
Świdniczanie będą próbowali po raz kolejny poszerzyć kadrę drużyny, bo nie pierwszy raz gołym okiem widać, że \"żółto-niebiescy” mają zbyt krótką ławkę. W kończącym rundę meczu z Siarką Tarnobrzeg na ławce rezerwowych Avii siedzieli sami juniorzy.
Problem jest także w ataku, bo \"żółto-niebiescy” zdobyli zaledwie 12 bramek. A mniej goli od Bartłomieja Mazurka i jego kolegów mają na koncie dwie najgorsze ekipy w lidze: Orlęta Radzyń Podlaski (pięć) i Wisłoka Dębica (siedem) oraz Stal Poniatowa (11).
Wydawało się, że pozyskany ze Stali Poniatowa Mazurek spokojnie zastąpi Wojciecha Białka. Niestety 26-letni napastnik zdobył w tym sezonie tylko dwa gole, a kolejny nowy nabytek Andrej Habian chociaż w każdym spotkaniu zostawia na boisku sporo zdrowia to zaliczył tylko jedno trafienie.
Nie wiadomo też, czy w swoim dotychczasowym klubie zostanie też Mateusz Pielach, który znowu jest powoływany do reprezentacji młodzieżowej i zapewne kilku trenerów zapisało jego nazwisko na swoich listach życzeń.
- Ciężko powiedzieć, czy Mateusz zostanie z nami. Ma kontrakt do czerwca przyszłego roku i na pewno nie chcielibyśmy stawać mu na drodze. Z drugiej strony liczymy, że jeszcze przez pół rundy z nami zostanie, bo jego odejście na pewno osłabiłoby nasz zespół.
Jeżeli chodzi o transfery do Avii to pewnie, że przydałoby się wzmocnić każdą formację, ale najpierw zajmiemy się wyborem trenera – dodaje prezes Maciejewski.
Na spore zmiany zanosi się też w Kraśniku. Działacze tamtejszej Stali zdecydowali się na rozstanie z trzema zawodnikami: Karolem Rębą, Karolem Herdą i Aleksiejem Czerkaszynem.
Dodatkowo pod dużym znakiem zapytania stoją dalsze występy w barwach \"niebiesko-żółtych” braci Kamila i Daniela Beszczyńskich. Ten pierwszy ponownie rozważa wyjazd na studia do Krakowa, a drugi ma kilka ciekawych propozycji z klubów trzecioligowych.
Trener Sławomir Adamus liczy też na solidne wzmocnienia składu, bo jak pokazała runda jesienna, kraśniczanie, marząc o czołowych lokatach, muszą dysponować znacznie szerszą ławką rezerwowych.
Nietypowo po zakończeniu rundy trenują gracze Spartakusa, bo w piątek rozegrali już drugi sparing. Drużyna z Szarowoli zremisowała w meczu kontrolnym z GKS Katowice 1:1.
Bramkę dla gości zdobył niezawodny Dmytro Browkin. W ekipie trenera Bohdana Bławackiego zagrali ponownie: Jurij Michalczuk i Igor Migalewski, którzy w rundzie jesiennej byli wypożyczeni do Stali Stalowa Wola.
W meczu wziął także udział Browkin, ostatnio sprawdzany przez Lecha Poznań.
– Rozegraliśmy całkiem niezłe zawody i szczerze mówiąc, mogliśmy pokusić się o zwycięstwo. W samej końcówce mieliśmy jeszcze jedną bardzo dobrą okazję. Jakie mamy plany na kolejne dni? W sobotę wybieramy się na ostatnie rozmowy z prezesem i później zaczynamy urlopy – mówi Piotr Waśkiewicz.
Reklama













Komentarze