Po pierwszej kolejce to warszawianie prowadzili w tabeli, a tuż za nimi znajdowali się zawodnicy trenera Sebastiana Bereska.
Pierwsi punkty zdobyli goście wychodząc na prowadzenie 7:0. Lublinianie nie zamierzali dać za wygraną i zaczęli stwarzać niebezpieczne sytuacje pod polem punktowym rywali. Po jednej z nich Marcin Tatara wykonał przyłożenie. Niestety, nie zostało ono podwyższone. W tym momencie Budowlani przegrywali 5:7.
Skra nie załamała się utratą punktów i ponownie zadała cios. Po kolejnym przyłożeniu zwiększyła przewagę do siedmiu "oczek” (12:5). Gospodarze dążyli do zmiany niekorzystnego rezultatu. Jeszcze przed przerwą Piotr Skałecki zaniósł piłkę na pole punktowe przyjezdnych zmniejszając straty (10:12).
Uwagi szkoleniowca udzielone w przerwie przełożyły się na lepszą postawę w drugiej połowie. Choć jej początek nie był obiecujący. To znowu przyjezdni popisali się składną akcją podwyższając na 17:10. Były to ostatnie punkty stołecznych.
Końcówka meczu należała już do Budowlanych. Najpierw Grzegorz Szczepański, a następnie Piotr Skałecki popisali się ciekawymi akcjami, zakończonymi zdobyciem kolejnych punktów.
Budowlani Lublin - Skra Warszawa 22:17 (10:12)
Punkty dla Budowlanych: Piotr Skałecki 12, Grzegorz Szczepański 5, Marcin Tatara 5
Budowlani: Ziemak (65 Nalepa), A. Bobruk, Wiecaszek, Kelberaszwili, Bartoszewski, Filipczak, Zduńczuk, Zając (35 Kowal), Łukaszek, Skałecki, Maksim, K. Szczepański, G. Szczepański, Dzioch, Tatara (60 Janeczko).
Budowlani Lublin lepsi od Skry Warszawa
Mecz z drużyną ze stolicy był okazją do rewanżu za wysoką porażkę w okresie przygotowawczym. Smaczku rywalizacji obu ekip dodawał także fakt, że do Lublina przyjechał najpoważniejszy kandydat do awansu do ekstraligi.
- 20.09.2014 17:00

Reklama













Komentarze