• Jak oceniasz mecz z Lechem?
– Jest w nas bardzo duża frustracj,a bo to dla nas trzecia porażka z rzędu. Robiliśmy wszystko, żeby wygrać, a po stracie bramki, żeby chociaż zremisować. Niestety, nie udało się i nie mamy nawet punktu.
• Jak z boiska wyglądała ta sytuacja, po której drużyna z Poznania strzeliła zwycięskiego gola?
– Trudno mi tak na gorąco powiedzieć. Na boisku wszystko dzieje się bardzo szybko. Będę musiał zobaczyć na powtórkach, co tam nie zagrało.
• Jakie nastroje były w szatni po zakończeniu spotkania?
– Jak to po porażce, nie ma się co oszukiwać, nie może być żadnej radości, bez względu na to, z kim graliśmy. Jest smutno i jest w nas sportowa złość.
• A uważasz, że rywal był do ugryzienia?
– Tak, zresztą zawsze, w każdym meczu tak jest. Mimo dużej jakości Lecha, bo trzeba przyznać, że to są piłkarze wysokiej klasy. Mogę się wypowiedzieć o skrzydłowych. Nie ważne, kto grał od początku, a kto wchodził na boisko z ławki, trzymali bardzo wysoki poziom. To nie jest przypadek, że zespół z Poznania walczy o mistrzostwo Polski.
• Co myślicie, jak patrzycie w tabelę?
– Ja osobiście nie patrzę. Wiem, że jest w niej duży ścisk. Jestem już któryś sezon w PKO BP Ekstraklasie i nie przypominam sobie takiej sytuacji. Koncentruję się jednak zawsze na najbliższym spotkaniu. Na pewno przeanalizujemy mecz z Lechem i patrzymy już na kolejnego rywala, bo wiemy, jak bardzo potrzebujemy trzech punktów.
• Jeszcze niedawno była seria siedmiu meczów bez porażki, a teraz po przegranej z Lechem, to już jest pięć kolejek bez zwycięstwa. Co się zmieniło w ostatnich tygodniach?
– Tak w piłce bywa. Złapaliśmy ten fajny moment, ale z tego co pamiętam, to seria rozpoczęła się po naszym słabszym momencie, który mieliśmy wcześniej. Chociaż po meczu jestem bardzo zdenerwowany, a te trzy kolejne porażki bolą, to liczę, że to właśnie początek fajnej serii. Zostały nam trzy spotkania do końca i mam nadzieję, że będziemy w tych meczach dobrze punktować.
• Trener niedawno mówił, że nikt w klubie nie myśli o I lidze, ale czy rzeczywiście nie ma w drużynie obaw o utrzymanie?
– A pan by myślał grając w ekstraklasie?
• Na pewno nie, ale z drugiej strony, w obecnej sytuacji zacząłbym się troszkę martwić o utrzymanie...
– Powiem inaczej. Jak gramy w ekstraklasie, to nie możemy myśleć o I lidze, bo awansowaliśmy do ekstraklasy, żeby w niej pozostać. W ogóle nie ma mowy, żeby myśleć o I lidze. Na ten moment jesteśmy w ekstraklasie i robimy wszystko, żeby w niej pozostać.
• A ile punktów potrzeba, żeby zapewnić sobie utrzymanie?
– Nie wiem, szczerze, to nie bawię się w takie wyliczanki. Jak mowiłem, koncentruję się na każdym kolejnym spotkaniu. Mam jednak nadzieję, że jak w najbliższym meczu zapunktujemy za trzy, to będzie wystarczyło, żeby być już w stu procentach pewnym pozostania w ekstraklasie.
• Jak oceniasz nową murawę na Motor Lublin Arenie?
– Wiadomo, że ta wymiana przydałaby się wcześniej, ale nie ma sensu do tego wracać. Cieszę się, że teraz wygląda w taki sposób, bo grać na takiej nawierzchni, to po prostu coś pięknego.














Komentarze