Reklama
III Liga: W Poniatowej szukają nowego trenera i czekają na walne zebranie
Już 5 stycznia działacze Stali Poniatowa ponownie spotkają się na walnym zebraniu sprawozdawczo-wyborczym. Nieoficjalnie mówi się, że na fotel prezesa wróci Wiesław Olchawski, który od lat wspiera finansowo \"żółto-niebieskich”.
- 03.01.2010 17:20
W ostatnich dniach z funkcji trenera poniatowian zrezygnował z kolei Henryk Kamiński. Były opiekun m.in. :Unii Bełżyce i Opolanina Opole Lubelskie pozostanie jednak w klubie jako dyrektor sportowy. A kto może być nowym szkoleniowcem Stali?
Działacze kontaktowali się z Przemysławem Cecherzem (w przeszłości trener Hetmana Zamość, ostatnio po ledwie dwóch miesiącach rozstał się ze Zniczem Pruszków), a wysoko na liście życzeń była także trener Startu Krasnystaw Jarosław Góra.
Kiedy okazało się jednak, że jest on zamieszany w aferę korupcyjną, ta kandydatura przestała być aktualna.
Mile widziany w Poniatowej byłby również Mirosław Kosowski z Motoru Lublin, ale ciężko przypuszczać, aby zgodził się na przenosiny do trzeciej ligi.
Jeszcze w 2009 roku działacze \"żółto-niebieskich” spotkali się z panią burmistrz Lillą Stefanek i usłyszeli, że Stal może liczyć na pomoc i solidne wsparcie finansowe (mówi się nawet o 350 tysiącach złotych).
– Głównym problemem są długi, które sięgają 200 tysięcy złotych.
Gdyby nie one, nie byłoby żadnego problemu z wyborem nowych władz. W obecnej sytuacji wszystko może się jednak zdarzyć, włącznie z wejściem do klubu kuratora – mówi nam jeden z działaczy.
Jeżeli chodzi o sprawy kadrowe to wszystko wskazuje na to, że ze Stalą pożegna się Krzysztof Jabłoński, który nie spełnił pokładanych w nim nadziei i w rundzie jesiennej zdołał strzelić zaledwie dwa gole. Dodatkowo koszty jego dojazdów z Zaklikowa są bardzo wysokie.
Dlatego działacze z Poniatowej nie zamierzają na siłę zatrzymywać tego zawodnika. A tego chętnie przyjąłby do siebie trener Stali Kraśnik Sławomir Adamus.
Jeżeli wszystko pójdzie po myśli działaczy, to jak udało się nam dowiedzieć, w Stali znowu mogą się pojawić gracze z Ukrainy z bramkarzem Andrijem Radczenko na czele.
Reklama













Komentarze