Reklama
Wójcik: Tylko uczciwa praca
ROZMOWA Z Rafałem Wójcikiem, nowym trenerem Orląt Radzyń Podlaski
- 24.01.2010 17:01
– Jestem trenerem na dorobku i dla mnie jest to awans sportowy. Może tylko o lokatę, bo przecież zrezygnowałem z pracy z rezerwami KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, które zajmowały pierwsze miejsce w czwartej lidze, a przejąłem ostatnią drużynę w trzeciej lidze. Szczerze mówiąc moja dalsza praca w Ostrowcu nie miała żadnego sensu. Dowiedziałem się, że jeżeli awansujemy to i tak zespół nie zostanie zgłoszony do rozgrywek na trzecim froncie. Dlatego podjąłem się pracy, w której będę miał jakiś cel.
– Nie chcę opowiadać bajek, że na pewno się utrzymamy, ale mogę zagwarantować kibicom, że jeżeli pojawią się na stadionie to nie będą się męczyć oglądając nas w akcji. Chciałbym także, aby zawodnikom gra sprawiała przyjemność. Jeżeli wszystko pójdzie po naszej myśli i uda się pozyskać odpowiednią ilość piłkarzy to dodatkowo powinniśmy zdobyć więcej punktów niż w pierwszej rundzie. A jeżeli zostaniemy w trzeciej lidze to na pewno będzie to dla nas wielka sprawa, bo niemal wszyscy postawili już na nas krzyżyk.
– Myślę, że przydałoby się sześciu lub siedmiu graczy, bo obecnie kadra jest zbyt wąska. Na razie pracuję jedynie dwa dni i dopiero poznaję to środowisko. W przyszłym tygodniu na pewno spotkam się z prezesem Tarkowskim i będziemy rozmawiać na temat wzmocnień.
– Znam trenera Rota i słyszałem o tym, co się stało. Chciałem powtórzyć jego wyczyn, ale prezes zablokował drogę i nie udało mi się uciec (śmiech). Mówiąc jednak poważnie to musiał mieć swoje powody. Z drugiej strony ja dotrzymuję umów bez względu na okoliczności.
– Co mogę powiedzieć. To prawda i dlatego jestem bardzo wdzięczny działaczom z Radzynia Podlaskiego, że zdecydowali się na mnie postawić. Brzydzę się tego, co zrobiłem. Najbardziej żałuję jednak, że okazałem się tchórzem i że godziłem się na to wszystko. Mogę jednak zagwarantować, że teraz interesuje mnie tylko i wyłącznie uczciwa praca.
Reklama













Komentarze