Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

To nie terroryści, to kobieta rozlała w sądzie... mocz

Radzyńska policja prowadzi postępowanie w sprawie rozlania w sądzie i prokuraturze cuchnącej cieczy. Najprawdopodobniej chodzi o mocz.
Nieprzyjemny zapach pojawił się w piątek rano w budynkach radzyńskiej prokuratury i sądu. Do zbadania tajemniczej substancji w prokuraturze wezwano straż pożarną. Podczas pierwszych sygnałów pojawiło się przekłamanie, że chodzi o biały proszek. Okazało się, że chodzi jednak o cuchnącą ciecz. – Nieprzyjemny zapach roznosił się z doniczek i z korytarza. Oprócz nas wezwano policję i sanepid – powiedział po zakończeniu akcji kapitan Sylwester Wiąckiewicz, oficer prasowy radzyńskiej komendy PSP. Powiatowy inspektor sanitarny Mirosław Starzyński potwierdza, że pobrano próbki cieczy z doniczek stojących na korytarzu i klatce schodowej. Miała zapach przypominający mocz. W sądzie dowiedzieliśmy się, że cuchnącą ciecz wylała tam najprawdopodobniej kobieta, której konkubent został niedawno aresztowany. Ostateczne wyjaśnienie ma przynieść policyjne postępowanie. – Funkcjonariusze dokonali oględzin miejsc zanieczyszczonych przez kobietę. Po przeszukaniu i zabezpieczeniu dowodów zwolniono mieszkankę Warszawy Izabellę C. – mówi Dariusz Łukasiak, rzecznik radzyńskiej policji.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama