Kłopotów Hetmana ciąg dalszy. Miało być już blisko, jest nadal daleko…
Mają grać u was? Zagwarantujcie, że będziecie im płacić – taką propozycją nie do odrzucenia zwrócił się do hetmańskich Spartakus Szarowola. Postawiony pod ścianą klub z Zamościa będzie musiał zdecydować – zgodzić się na żądania czy zrezygnować z gry w II lidze.
- 07.03.2010 15:45
Ósmego marca zamojski Hetman jest równie niepewny swojego ligowego statusu co na początku lutego. Z tym tylko zastrzeżeniem, że do startu rozgrywek pozostało już niezwykle mało czasu, a okienko transferowe zostało już zamknięte. Na i tak krętej ścieżce, którą chciał do rozgrywek przemknąć klub z Zamościa, pojawiły się kolejne przeszkody.
Pierwszą z nich są tradycyjnie finanse. Na wskutek protestu kilku klubów, które również mają problemy ze spełnieniem wymogów licencyjnych preferencyjne traktowanie Hetmana zostało zweryfikowane. Dokumenty świadczące o ugodzie z ZUS i \"skarbówką” muszą zostać przedstawione nie do 18 kwietnia, ale o tydzień wcześniej. Bez tego Hetmana w II lidze nie będzie.
A przewrócić można się już znacznie wcześniej, bo wygląda na to, że z porozumienia ze Spartakusem wyszły nici. Klub z Szarowoli był skłonny oddać aż dziewięciu zawodników wraz z trenerem, ale w decydujących negocjacjach zażądał gwarancji wypłacalności.
Brak zalegania z wypłatami wobec szarowolskiego zaciągu mieli poświadczyć i \"żyrować” członkowie zarządu Hetmana. A za każdą zwłokę miała zostać naliczana umowna kwota. Zważywszy na przebieg ostatnich miesięcy w klubie z ul. Królowej Jadwigi, naprawdę trudno jest się dziwić stanowisku III-ligowców. Tyle, że takie rozwiązanie zmniejsza szanse hetmańskich do minimum.
- Nie jesteśmy w stanie spełnić takich warunków. Przy pierwszych rozmowach nie było nawet o tym mowy. Dopiero 1 marca, kiedy nadeszły terminy pojawiła się mowa o wekslach i karach umownych. Sytuacja dramatycznie się skomplikowała. Jeśli terminarz nie ulegnie zmianie to pierwszy mecz już 13 marca. Kim tu grać? Powtórzyć efekty z Łomży? – mówi wiceprezes Zbigniew Pająk.
Na tydzień przed pierwszym meczem, o ile pierwsza kolejka nie zostanie przełożona, cała siła hetmańskich opiera się na 14 zgłoszonych do rozgrywek zawodnikach. Najbardziej znanym i wartościowym z nich jest 18-letni Rafał Kycko.
Najstarszym w tym układzie byłby Kamil Sowa (26 lat), który zdążył już złożyć do PZPN wniosek o rozwiązanie kontraktu z winy klubu. Nie jest również tajemnicą, że Hetman wcale nie rozpoczął nawet treningów, a kandydatem do objęcia garstki piłkarzy jest Przemysław Cecherz, który również ma finansowe roszczenia wobec zamojskiego klubu.
Reklama













Komentarze