Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Kim grać i czy w ogóle przystępować do rozgrywek to dylematy zamojskiego Hetmana. Mają skład na halówkę

Nie tylko za co, ale przede wszystkim kim – zastanawiają się działacze zamojskiego Hetmana. W przededniu startu rozgrywek ligowych stan posiadania wynosi 14 zawodników – kompletnie nieprzygotowanych do rozgrywek. Sztab szkoleniowy to na razie koncepcja, a wszechobecne kłopoty organizacyjne to rzeczywistość.
Inaugurację rozgrywek powinniśmy mieć już za sobą. Terminarz rundy rewanżowej storpedował jednak atak zimy. Dzięki temu Hetman zyskał siedem niezwykle cennych dni. W ciągu tak krótkiego czasu działacze muszą uporządkować sprawy licencyjne (warunkowe zezwolenie na udział w rozgrywkach zostało cofnięte w miniony czwartek), dopiąć ugody z wierzycielami i pozbyć się komorników (to niezbędny warunek, aby otrzymać miejską pomoc), porozumieć się z ZUS i Urzędem Skarbowym (to z kolei umożliwi ponowne starania o przyznanie licencji). Plan zajęć przypomina skalą sprzątanie stajni Augiasza. Co prawda Herakles załatwił to w jeden dzień, ale żarty na bok. Hetmańscy mają naprawdę mocno pod górkę. Prezes Tadeusz Pizoń wierzy jednak, że nie wszystko jeszcze stracone. – Licencja została zawieszona, jednak w każdej chwili możemy wrócić do stołu rozmów. Kwestia jest cały czas otwarta. Działamy dalej i robimy wszystko, żeby zagrać na wiosnę – mówi prezes Hetmana Tadeusz Pizoń. W klubie pojawiają się jednak głosy zwątpienia. Co w przypadku jeśli uda się załatwić wszystkie formalności? Kim grać, o co i czy taka rywalizacja ma jakikolwiek sens? Wśród czternastki niedobitków na II-ligowym poziomie mają szansę powalczyć Rafał Kycko i Tomasz Demusiak, na wysokości zadania może momentami stanąć Michał Kiecana, ale to tyle. Pozostałym nie brakuje ambicji i woli walki, ale zwyczajnie umiejętności. I rzecz najważniejsza, 14 zawodnikami nie sposób rozegrać całej wiosennej serii, to nie piłka halowa. – Jeśli nie uda nam się skompletować kadry nie będziemy starać się o licencję – przyznaje bez ogródek prezes Tadeusz Pizoń. Menadżerowie z kraju mają szukać dla Hetmana wolnych zawodników. W grę mogą wchodzić jedynie piłkarze którzy: a – rozwiązali swój kontrakt z winy klubu, b – którzy przez przynajmniej pół roku nie reprezentowali żadnego klubu i posiadają swoją kartę zawodniczą. Podobno zgłosiło się czterech chętnych. – Potrzebujemy przynajmniej 6-7 piłkarzy – wyjaśnia prezes Pizoń. Efekty tej łamigłówki poznamy zapewne tuż przed meczem drugiej kolejki, w której Hetman ma podjąć Olimpię (chociaż jest pomysł przełożenia i tego spotkania). Gra na zwłokę nie może trwać wiecznie. ROZMOWA Z Zbigniewem Pająkiem, wiceprezesem Hetmana i animatorem starań ratowania ligowego statusu zamojskiego klubu • Od miesięcy kibice przeżywają huśtawkę emocji. Licencja pojawia się i znika. Kłopoty jak były tak są. – Trzeba sprostować. Hetmanowi została odebrana licencja na grę w II lidze. Pomiędzy odebraniem, a zawieszeniem jest subtelna różnica. Owszem, możemy się odwołać, spełniając warunki, które były postawione przez wydział dyscypliny. Myślę o ugodach z wierzycielami i zaświadczeniach z ZUS i Urzędem Skarbowym. To niezbędne warunki do spełnienia, ale nawet mimo wywiązania się nie jest rzeczą oczywistą, że ją z powrotem uzyskamy. Mówienie o tej sprawie jak o czystej formalności to bujdy na resorach. • To zdanie wiceprezesa Zbigniewa Pająka, czy Zbigniewa Pająka? – Taka jest moja osobista opinia na ten temat. Mówię tak przez perspektywę wielu lat pracy w sporcie i poruszania się w środowisku. W moim przekonaniu o wiele bardziej zasadne jest teraz zastanowienie się nad podstawową kwestią. Można walczyć żeby grać w II lidze, ale czy jest sens? Czy to ma w ogóle sens? • Nie ma? – Z całym szacunkiem, ale kim. Nastolatkami? To fajni chłopcy, ale nie mają żadnych szans na walkę o utrzymanie. Czy przystąpienie do rozgrywek nie zrobi im krzywdy? Przecież to nie jest skład personalny, który utrzyma Hetmana w II lidze. Może bardziej sensowne byłoby skupienie się na przygotowaniach, ale z głową, do budowy ekipy na III ligę. Nieprzystąpienie do rozgrywek oznacza degradację o jedną klasę. Wynik sportowy na boisku może być taki sam – degradacja. Sprawa druga. Przeciągając sytuację możemy zrobić krzywdę klubowi oraz zawodnikom. Biorąc pod uwagę grę w III lidze, najlepsi mogliby pójść na najbliższe pół roku na wypożyczenia do innych drużyn po to tylko, żeby grać, a później wrócić i pomóc Hetmanowi. Lada chwila pozamykają się wszystkie okienka transferowe. Sam trening bez gry o punkty nic im nie da. • Prezes Pizoń prezentuje inną linię. Zarząd klubu nie mówi jednym głosem? – Przedstawiałem i przedstawiam realną sytuację, nie fantasmagorie. Mówiąc ludziom, że przez te problemy można przeskoczyć jednym susem, jak przez ławeczkę w parku, jest delikatnie mówiąc zbyt optymistycznie. Ja jestem realistą. Dlatego mówię jak jest. W tej chwili obiecuje się „coś” kibicom i budzi się ich wiarę, a rzeczywistość jest bardzo czarna. • Jak wygląda kwestia drużyny? – Drużyna, która miałaby teraz grać w II lidze nie odbyła od listopada żadnego treningu. Żadnego. Jak na dzień przed meczem można mówić o motoryce, taktyce, o zwykłym graniu. Do rozegrania jest 15 spotkań. To młodzi ludzie, zupełnie nieprzygotowani fizycznie do takiego wysiłku. Walka o uzyskanie licencji miała sens dopóki realny był mariaż z Szarowolą. To dawało możliwości podjęcia walki. Kiedy temat upadł nie ma żadnej gwarancji, że bylibyśmy w stanie utrzymać się w II lidze własnymi siłami. • Mecz z Olimpią? – Nie wierzę, że damy radę zagrać. Załóżmy, że się odwołamy. Posiedzenie wydziału dyscypliny odbywa się w czwartek. Czy do tego czasu zdołamy przedstawić dokumenty? Wątpliwe. Czy wydział zdoła je rozpatrzyć? Ma na to dwa tygodnie. W tym momencie licencji nie mamy. To oznacza, że zostaliśmy przesunięci na ostatnie miejsce w tabeli bez prawa uczestniczenia w rozgrywkach.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama